Autor: Kamila Maliszewska
Dossier:
Data urodzenia: 1987 r.
Miejsce urodzenia: Olsztyn
Zajęcie: zawodowo trenuje muay thai, studentka wychowania fizycznego w Olsztyńskiej Szkole Wyższej im. Józefa Rusieckiego
Obecny klub: Team Mr. Perfect
Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcia: zawodowa mistrzyni Europy dwóch prestiżowych federacji walk w 2010 roku, zawodowa mistrzyni świata w 2009 roku, amatorska mistrzyni świata w 2009 roku i mistrzyni Europy w 2008 roku.
Kontakt: www.jedrzejczyk.org.pl
K.M: Zacznijmy od początku. Kiedy i dlaczego zaczęłaś trenować muay thai? To przecież nie jest i chyba nigdy nie był w Polsce popularny sport?
J.J: Muay thai zaczęłam trenować w 2003 roku, gdy skończyłam 16 lat. Myślę, że tajski boks miał swoje wielkie chwile triumfu w Polsce i nadal to trwa, jednak przysłania je obecnie bardziej nagłośnione MMA (czyli mieszane sztuki walki). O treningach opowiedział mi kolega i na początku polegały one na ogólnym rozwoju. Trenowałam dla samej siebie, lepszego samopoczucia i utrzymania ciała w dobrej kondycji fizycznej.
Ktoś w twojej rodzinie trenuje lub trenował sporty walki zawodowo?
Nie, raczej nikt się tym nie zajmował tak na poważnie. Myślę, że w mojej karierze pomaga mi zaciętość odziedziczona po tacie, który urodził się i wychował na Kurpiach (śmiech).
Od początku wiedziałaś, że chcesz poświecić temu życie czy raczej traktowałaś to jako hobby?
Na początku trenowałam dla samej siebie i traktowałam ten sport jako hobby. Treningi przychodziły mi łatwo i chciałam się rozwijać. To się zmieniło po sześciu miesiącach treningu, gdy przyszła okazja pierwszej walki, na którą zgodziłam się bez wahania. Później juz tylko trenowałam więcej i chciałam jak najczęściej brać udział w zawodach. Teraz jest to moja praca, która pozostaje również pasją, choć nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę się tym zajmować tak na poważnie.
Z kim wolałaś trenować – z kobietami czy mężczyznami?
Treningi były mieszane, więc trenowałam zarówno z kobietami, jak i z mężczyznami. Nie robiło to dla mnie różnicy, z kim jestem w parze, bo na szczęście mężczyźni byli dla nas, kobietek, wyrozumiali.
Czy podczas pierwszych treningów nie miałaś problemów z przełamaniem się, np. uderzeniem kogoś z pełną siłą. Nie bałaś się bólu?
Nie lubię przemocy, ale nie miałam z tym problemów, ponieważ na treningach raczej nie używa się stu procent siły.
Czy zawodowo z kobietą walczy się inaczej niż z mężczyzną? Są jakieś ciosy zakazane w walce z jedną płcią, a dozwolone z inną?
Nigdy nie walczyłam zawodowo z mężczyzną, gdyż jest to po prostu niemożliwe. Jednak często z nimi sparuję podczas przygotowań do walk. Zasady są takie same, zarówno w walkach kobiet, jak i mężczyzn.
Czemu służy tradycyjny taniec waikhru, wykonywany przed walką?
Waikhru ma na celu pokazanie, z jakiej szkoły wywodzi się zawodnik, oddaje się szacunek trenerowi oraz publiczności zebranej podczas walki.
Muay thai ma bardzo bogatą i długą tradycję. Stopniowo jednak dostosowywał się do zachodniego stylu walk zawodowych. Teraz istnieje wersja tradycyjna (muay boran) i współczesna. Czy zetknęłaś się kiedyś z tą bardziej tradycyjną? Czy chciałabyś, by sport ten wrócił do swojej najbardziej pierwotnej postaci lub chociaż przywrócił cześć dawniej stosowanych technik?
Muay thai nie bez powodu nazywane jest „królową ringu”, gdyż jest to sport piękny, a zarazem bardzo kontaktowy. Dozwolonych jest w nim wiele technik, chociażby uderzenia łokciami czy kolanami. Z muay boran zetknęłam się w Tajlandii, jednak tylko obserwowałam walki. Nie wiem, czy zgodziłabym się na taki pojedynek, gdyby mi go zaproponowano.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...
Ludzie głupoty piszą.