Autor: Anna Waliłko
Etymologia łacińskiego słowa medytacja wiąże się z rozważaniem. Ściślej rzecz ujmując, jest to ćwiczenie mające na celu uzyskanie stanu maksymalnego skupienia i zarazem wyciszenia. Bez wahania można więc stwierdzić, że ta forma aktywności jest świetną metodą relaksacyjną.
Jak to robić i po co?
Przeważnie pojedyncza sesja medytacyjna powinna zajmować od 20 do 30 min, w tym czasie konieczne jest bezustanne koncentrowanie się na wybranym obiekcie. Przedmiotem, na którym skupiamy swą uwagę, może być zarówno rzecz materialna, jak również dźwięk czy nawet imaginowany w umyśle obraz. A wszystko po to, aby odprężyć się i nie myśleć o otaczającej rzeczywistości. Dla bardziej zaawansowanych zwolenników medytacji ćwiczenie to jest sposobem na kontrolowanie własnego umysłu. W chwilach zdenerwowania bądź gwałtownych emocji odpowiednie medytowanie rozluźnia i uspokaja.
Zalety
Pozytywnych stron owego rozmyślania jest bardzo wiele. Za jedną z najważniejszych uznaje się oczyszczenie organizmu i odpoczynek. Specjaliści z zakresu praktyk medytacyjnych dowodzą, iż dzięki systematycznym ćwiczeniom wzrasta poczucie pewności siebie, zmniejsza się podatność na sytuacje stresowe oraz znacznie redukuje poziom lęku. Wiele badań potwierdza także istotne zwiększenie empatii i spontaniczności wśród ludzi traktujących medytację jako jeden z elementów codziennej gimnastyki. Niektórzy są zdania, że dzięki wyciszeniu i skupieniu uwagi na jednym konkretnym obiekcie można zapanować nad nałogami, stąd też ćwiczenia medytacyjne postanowiono przetestować w wielu zakładach odwykowych. Ponadto coraz głośniej mówi się o pozytywnym działaniu medytacji u osób cierpiących na rozmaite schorzenia o charakterze psychosomatycznym, takie jak przykładowo migrena, arytmia serca czy też nadciśnienie.
Medytacja w więzieniach
Wielorakie eksperymenty przeprowadzone na przebywających w zakładach karnych więźniach wykazały powiązanie między ćwiczeniami medytacyjnymi a redukcją agresji skazanych. Odbywające się regularnie zajęcia okazały się zbawienne dla groźnych przestępców, odsiadujących długoletnie wyroki za poważne i brutalne występki. Pierwszą oznaką było zwłaszcza polepszenie relacji z personelem i współwięźniami. Kolejne etapy badań wskazały na wyraźne zmniejszenie napięcia i wewnętrzne wyciszenie. Być może w niedalekiej przyszłości medytacja okaże się skutecznym środkiem resocjalizującym i terapeutycznym.
Nie traktujmy medytacji jak wymysłów wschodnich mistyków. Mamy sporo dowodów, że to jeden z najlepszych sposób na rozluźnienie i wewnętrzne wyciszenie. Od dziś zapomnij o środkach uspokajających i zacznij ćwiczyć!
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...