17.08.2011 00:00 Kategoria: Zwyczajne-niezwyczajne, Podróżniczka, Strona główna

Księgowa rowerowo...na Jasną Górę

Księgowe to nudne okularnice albo starsze panie przy kości? Jeżeli nawet takie widujemy, to jest ich zdecydowanie mniej niż dziewczyn takich, jak Barbara. Młodych, wysportowanych i uśmiechniętych.


Basiek, fot. archiwum bohaterki wywiadu

Basiek, fot. archiwum bohaterki wywiadu

Barbara Kwiatkowska ma własne biuro rachunkowe zajmujące się prowadzeniem podatkowych ksiąg przychodów i rozchodów (KPiR) oraz pełnej księgowości firmom z całego kraju. Prywatnie – Basiek, od lat jeździ amatorsko na rowerze, co roku uczestniczy w kolarskiej pielgrzymce na Jasną Górę. Opowiada nam, jak wygląda dzień księgowej i czy do Częstochowy pedałują tylko wysportowani katolicy.

 

J.B.: Jakie cechy charakteru powinny mieć księgowe?

B.K.: Przede wszystkim cierpliwość i zdolność do pracy w stresie, pod presją terminów. Chociaż wydaje się, że to frazesy, jeśli chodzi o pracę w księgowości – to bardzo potrzebne cechy. Poza tym chęć ciągłego poszerzania swojej wiedzy. Dokładność, umiejętność organizowania sobie czasu pracy oraz łatwość nawiązywania kontaktów i bezkonfliktowość. Umiejętność patrzenia na sprawy nie tylko z perspektywy księgowości, ale również od strony biznesowej.

 

A więc nie tylko umiejętność liczenia, ale i zdolności psychologiczne…

Księgowa to takie sumienie przedsiębiorcy, które zwraca uwagę na to co wolno, a czego nie. Ostatnio usłyszałam od jednego z klientów: „ona jest takim twoim sumieniem, ale wcale nie musisz go zawsze słuchać”.

 

Przeciętny człowiek ma niezbyt pochlebne wyobrażenie o księgowych – to dziewczyny wprawdzie pracowite, ale nudne, przyklejone do swojego biurka i bez pomysłu na czas wolny…

Nic bardziej mylnego! Zdecydowana większość księgowych, które znam, to młode, aktywne osoby, z ciekawym pomysłem na życie i w dodatku z dużą dozą poczucia humoru (śmiech).

 

Jak wygląda twój dzień?

Mój plan dnia jest dość długi i napięty. Staram się go jednak dzielić na pracę, spotkania z klientami, ale również na chwilę dla znajomych, na rower, kino czy aqua aerobik. Oznacza to, że do domu trafiam w okolicach 22 i wtedy dopiero spoczywam na kanapie i mam chwilkę dla siebie.  

 

Twoje znajome księgowe też są takie aktywne?

Nie w każdym przypadku ich aktywność przejawia się w robieniu nie wiadomo ilu kilometrów na rowerze. Choć moja była kierowniczka uczestniczy ze mną w rowerowych pielgrzymkach na Jasną Górę. Właściwie to ona mnie wyciągnęła na pierwszą i co roku, gdy mówię jej, że tym razem mogę nie znaleźć czasu na pielgrzymkę, powtarza mi: „Przestań gadać takie głupoty! Wyobrażasz sobie, że nie pojedziesz za rok? A kto poprowadzi twoją grupę?”. No i jadę, choć termin zupełnie nie współgra z harmonogramem zamykania miesiąca.

 

Kiedy pierwszy raz wybrałaś się rowerem do Częstochowy?

O ile mnie pamięć nie myli, pierwszy raz wzięłam udział w rowerowej pielgrzymce do Częstochowy trzy lata temu. To był mój pierwszy kontakt z grupą, pomysłodawcami i organizatorami pielgrzymki.

 

A kto był pomysłodawcą takiej formy pielgrzymowania?

Pomysłodawcą i zarazem organizatorem pielgrzymki jest brat Jacek, który kiedyś był czynnym uczestnikiem pieszych pielgrzymek do Częstochowy i chodził z warszawską pieszą pielgrzymką w grupie 4. Stąd też nasza grupa, która jest odłamem „czwórki”, nazywana jest grupą 4a. Spotkania przedpielgrzymkowe organizowane są w kościele Przy Bażantarni na warszawskim Ursynowie.

 

Pomysł na rowerową pielgrzymkę brzmi fantastycznie. Jak to wygląda w praktyce?

Co roku 11 sierpnia rano, po mszy świętej o 9, pielgrzymka rusza z Ursynowa. Najpierw jest zbiórka przed kościołem i pakujemy bagaże na samochód, który zawozi nasze graty na miejsca noclegowe, a potem idziemy na mszę. Po niej cała grupa pielgrzymów jest dzielona na mniejsze grupki, które mają swoich opiekunów – z reguły są to osoby, które już brały udział w kilku takich pielgrzymkach i znają mniej więcej trasę przejazdu i miejsca noclegowe.

<< Pierwsza < Poprzednia Strona 1 Strona 2 Strona 3 Następna > Ostatnia >>
Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Barbara Kwiatkowska, fot. I. Kowalczyk

Basiek na podjeździe pod Jelenią Górą, fot. I. Kowalczyk

Basiek na podjeździe pod Jelenią Górą, fot. I. Kowalczyk

Basiek na podjeździe pod Jelenią Górą, fot. I. Kowalczyk

Basiek na podjeździe pod Jelenią Górą, fot. I. Kowalczyk

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Marieham, 24-03-10 19:10:
Basiek,
gratuluję wywiadu. zdjęcia w czerwieni mnie "ssiokowały" absolutnie, ale i tak najbliższe mojemu wyobrażeniu o Tobie jest to w fioletowej czapce.
Ika, 23-03-10 15:19:
Jak takie są księgowe, to ja chcę pracować w księgowości.

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Samochody kontra ludzie

Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Biznes kopany, fot. sxc.hu

Biznes kopany

Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl