Autor: Ewa Tomczak
O pracy w Policji i zamiłowaniu do dziennikarstwa, opowiedziała nam podinsp. Magdalena Zielińska, Rzecznik Prasowy z Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi.
E.T. Do zadań Rzecznika Prasowego KWP, należy….?
M.Z. Przede wszystkim naszym zadaniem jako Zespołu jest informowanie na bieżąco mediów o aktualnych zdarzeniach kryminalnych, przedstawianie różnych form współpracy Policji z społeczeństwem. Poza tym, naszą istotną funkcją jest również zamieszczanie w środkach masowego przekazu komunikatów jednostek Policji o zdarzeniach i poszukiwaniach osobach. Wszystkich zainteresowanych tym, jak działa Zespół Prasowy i jakie są jego obowiązki, odsyłam na stronę internetową - www.lodzka.policja.gov.pl
Co skłoniło Panią do wyboru takiego zawodu?
Przyczyna była bardzo prozaiczna. W 1990 roku skończyłam studia dziennikarskie, ale nie dawały one konkretnych perspektyw pracy w tym zawodzie. W tamtych czasach bardzo trudno było o pracę w redakcji, a ja z przyczyn ekonomicznych nie mogłam także pozwolić sobie na „dorywcze” pisanie. Dlatego przez dwa lata uczyłam języka angielskiego w liceum ogólnokształcącym. Rozpoczęłam również współpracę z lokalną gazetą w Gliwicach. Zajmowałam się kroniką kryminalną, czyli zbieraniem informacji na temat liczby przestępstw, ciekawych spraw prowadzonych przez policję itp. Dzięki tej pracy, zaznajomiłam się z policyjnym środowiskiem.
Po roku 1990 Policja otworzyła szeroko drzwi dla kobiet. Podstawowym wymaganiem przy przyjęciu do służby było wyższe wykształcenie, dobry stan zdrowia oraz pozytywnie zaliczone testy psychologiczne – kobiety nie zdawały wówczas testów sprawnościowych. I tak w 1992 roku rozpoczęłam przygodę z niebieskim mundurem. W Komendzie Rejonowej Policji w Gliwicach służyłam w Zespole Wywiadowczym, a po trzech latach skierowano mnie na oficerskie studia podyplomowe w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Po ich ukończeniu i mianowaniu na stopień podkomisarza policji rozpoczęłam służbę w Wydziale Operacyjnym (obecny kryminalny), gdzie zajmowałam się rozpracowywaniem przestępczości na tle seksualnym. Nigdy jednak nie chciałam rezygnować z dziennikarstwa i w 1999 roku pojawiła się szansa realizacji marzeń. W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Katowicach odbywał się nabór do Zespołu Prasowego. Niestety, szansa musiała poczekać, niemożliwe bowiem okazało się dla mnie codzienne dojeżdżanie do Katowic i rozpoczynanie służby o 5.30. Byłam jednak uparta i czekałam na kolejny nabór. Cierpliwość opłaciła się. Rozpoczęto tworzenie służb prasowych nie tylko w komendach wojewódzkich, ale także i w miejskich. Dzięki temu udało się mi zrealizować moje plany związane z policją i dziennikarstwem. Od 2000 roku przez sześć lat pełniłam funkcję oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach i robiłam to, co dawało mi dużo radości i satysfakcji. Nadal daje.
Najtrudniejsze momenty związane z wykonywanymi obowiązkami?
Najtrudniejszy moment w mojej karierze zawodowej dotyczył tragicznej śmierci trzech funkcjonariuszy, zastrzelonych 26 marca 2007 roku w Zakładzie Karnym w Sieradzu. Kiedy dowiedziałam się o tym dramacie, wprost nie mogłam uwierzyć. Coś takiego nie mieściło mi się w głowie. Dodatkowo Policję „zaatakowały” media. Dziennikarze zarzucali nam, funkcjonariuszom, że mogliśmy uratować kolegów. To był ciężki okres w mojej pracy i mam nadzieję, że nigdy więcej się nie powtórzy.
Rzecznik prasowy Policji, to zawód, który wymaga dużego zaangażowania, a także poświęcenia osobistego czasu. Jak umiejętnie radzić sobie z natłokiem pracy?
Zawsze będę podkreślać to, co najważniejsze – w tym zawodzie liczy się zespół. Dzielimy się obowiązkami i nie do przyjęcia jest, aby jedna osoba zajmowała się wszystkim. Mamy ten komfort, iż w naszym biurze prasowym panuje równowaga płci – dwie panie i dwóch panów. Zawsze możemy na sobie polegać, gramy w jednej drużynie i mamy wspólny cel – pozytywny wizerunek łódzkiej Policji.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...
moja prosba-zrobcie dziewczynie lepsze zdjecie:)