03.09.2011 00:00 Kategoria: Zwyczajne-niezwyczajne, Za kierownicą

Kobieta za dużym kółkiem

Autor: Agata Kiszkiel

Żeby pracować w tym zawodzie, trzeba to przede wszystkim lubić. W dodatku mieć niemałe umiejętności i być odpornym na stres. Bo jazda warszawskim autobusem to nierzadko sport ekstremalny.


MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

W naszym kraju pokutuje stereotyp kierowcy autobusu – gbura. Uważamy, że nic nie potrafią, a wykonują tą niewdzięczną pracę, bo muszą. Ania Partyka-Dąbrowska skończyła studia dziennikarskie i od dziesięciu lat pracuje w zawodzie. Rok temu została kierowcą autobusu, ponieważ tego chciała. I jak przekonuje, większość kierowców wykonuje ten zawód z tej samej przyczyny.

 

„Wolę autobus niż tramwaj czy metro”

Zatłoczony do granic możliwości autobus, godzinna podróż do pracy czy szkoły. Można narzekać albo stanąć z przodu i poobserwować pracę kierowcy. Autobusy zaczęły interesować Anię w czasie podróży do liceum, z Wesołej na Mokotów. W czasie studiów dziennikarskich często pisała o sprawach związanych z komunikacją miejską, w końcu powstała związana z tym praca magisterska. Koledzy wieszczyli jej, że kiedyś poprowadzi autobus. I sprawdziło się! Po ulicach Warszawy jeździ i wywołuje zaciekawienie już od roku.

 

Kobieta-kierowca

Kobieta za kółkiem autobusu budzi przeróżne reakcje, ale najczęściej pozytywne. Ludzie są zaciekawieni, siadają blisko i przyglądają się. Niektórzy patrzą na ręce, Ania nazywa ich instruktorami. „Często są to starsze panie, i mimo że prawdopodobnie nie potrafią jeździć nawet na rowerze, na kierowaniu autobusem się znają” – mówi z rozbawieniem. Zdarza się, że ktoś uśmiechnie się i pochwali gestem. „Komplementem, który słyszałam naprawdę kilkanaście razy, jest to, że jeżdżę lepiej niż mężczyzna. Podoba się, że łagodnie hamuję lub jak ruszam z przystanku”. Oczywiście! W końcu nikt nie lubi być traktowany jak worek ziemniaków. O komfort i bezpieczeństwo pasażerów trzeba dbać nawet przy szybkiej jeździe.  

 

Druga strona medalu

Nie zawsze jednak jest przyjemnie. Pasażerowie często przeklinają i robią awantury.  Trzeba umieć spokojnie, ale stanowczo rozwiązywać takie sytuacje. Ani zdarzyło się, że pijany pasażer nagle zaczął wyzywać ją od najgorszych. Krzyczał, że kobieta powinna siedzieć w domu, że nic nie umie, że może 2 km w życiu przejechała. Oczywiście żaden pasażer się za nią nie wstawił. A przecież, kiedy kierowca się denerwuje i rozprasza, to gorzej jedzie, co stanowi niebezpieczeństwo dla wszystkich. W trudnej sytuacji musi bronić się sama lub użyć systemu do informowania o zagrożeniach. W kabinie jest przycisk – można wezwać policję i liczyć, że zjawi się na czas. To oznacza koniec kursu, więc nie korzysta się z niego przy każdym awanturującym się pasażerze.

 

Zero wsparcia

Na pomoc pasażerów nawet w bardzo trudnych sytuacjach naprawdę nie ma co liczyć. Nie tylko wrogość, ale i też ich obojętność potrafi być okrutna. Pewien kierowca został raniony nożem w rękę. W biały dzień, autobus pełen pasażerów. Nikt nie zareagował. W samym 2008 roku w Warszawie było 19 napadów na kierowców autobusów. Jeden z najpoważniejszych miał miejsce w maju 2009. Kierowca próbował wyprosić z autobusu dwóch pijanych pasażerów. Został dźgnięty nożem w brzuch. Przeżył, ale do pracy na razie nie wróci. „Na szczęście” kobieta jest raczej obiektem ataków słownych. „W firmie mówi się, że kobieta łagodzi obyczaje” – uśmiecha się Ania.

 

Kto tak naprawdę odpowiada za opóźnienia?

Szczególnie zimą brak nam wyrozumiałości. Przecież to nie kierowca autobusu wywołuje mróz, śnieg czy korki, odpowiedzialne za opóźnienia. Jednak to jego najczęściej się wini, bo jest pod ręką. Pierwszy atak zimy w tym roku sparaliżował stolicę. W takiej sytuacji przestają obowiązywać rozkłady jazdy, a dyspozytor na pętli decyduje o godzinach odjazdów. Chcąc zachować bezpieczeństwo w trudnych warunkach, kierowca nie może jechać bardzo szybko. Ania miała godzinne opóźnienie, kiedy pasażerka zaczęła na nią krzyczeć, że długo czeka i marznie na przystanku. Ania odpowiedziała: „Może sobie pani nie zdaje sprawy, ale ja od sześciu godzin nie miałam najkrótszej przerwy”. Kierowca nie odpowiada za opóźnienia, ale kiedy są, nie ma czasu nawet zjeść czy pójść do toalety.

<< Pierwsza < Poprzednia Strona 1 Strona 2 Następna > Ostatnia >>
MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

MobilneKobiety.pl - Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Kierowca autobusu, Anna Partyka-Dąbrowska, fot. Ł. Hellak

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Samochody kontra ludzie

Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Biznes kopany, fot. sxc.hu

Biznes kopany

Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl