Autor: Anna Pisarek
Dossier:
Data urodzenia: 18 października 1990 r.
Miejsce urodzenia: Warszawa
Największe osiągnięcie: drugie miejsce w II edycji Rotax Max Challenge Poland
Obecny klub: Automobilklub Rzemieślnik / Lapo Racing Team
A.P.: Na początek opowiedz nam, jak zaczęła się twoja sportowa przygoda.
I.C.: Moi rodzice jeździli w wyścigach samochodowych przez około 30 lat, więc była to kwestia czasu. W 2005 roku poznałam ludzi startujących w kartingu i to oni namówili mnie, żeby zacząć od gokartów. Początkowo nie miałam własnego sprzętu, więc treningów praktycznie nie było. Tak naprawdę zaczęłam jeździć dopiero w 2006 roku. Od samego początku startowałam za granicą, w mistrzostwach Słowacji.
Wyścigi samochodowe są uznawane za męski sport. Czy jesteś typem chłopczycy?
Nie, nie uważam, że jestem chłopczycą, lubię się ładnie ubrać i czasem umalować (śmiech).
Jak wobec tego odnajdujesz się w tym męskim środowisku?
Dobrze się dogaduję z facetami, być może ze względu na to, że uprawiam męskie sporty (poza kartingiem zajmowałam się również kung-fu). Poza tym panowie zawsze chętnie pomagają jedynej kobiecie w stawce.
A kto najbardziej cię wspiera?
Rodzice, cały mój team i przyjaciele. W chwilach zwątpienia zawsze są ze mną i motywują mnie do działania.
Co najbardziej podoba ci się w wyścigach kartingowych?
To, że mamy dzięki temu świetne przygotowanie do dalszej kariery – przygotowanie fizyczne zawodnika kartingowego jest znacznie lepsze od kierowców wyścigowych czy rajdowego mistrza Polski – wielokrotnie mogliśmy się o tym przekonać, kiedy startowały z nami tak zwane VIP-y.
A co w takim razie jest najtrudniejsze?
Dogadanie się z tatą w czasie zawodów (śmiech). Do tej pory tylko mój tata był moim trenerem. Zawsze dostawałam od niego wiele cennych uwag, ze względu na to, że przez wiele lat sam startował, ale zdarzało mu się przekazywać mi informacje w formie, która przeczyła dobrej kondycji mentalnej zawodnika. Teraz pomaga mi również mechanik oraz moi teamowi koledzy, którzy jeżdżąc za mną, są w stanie pokazać mi moje błędy.
Trudno jest zostać dobrym kierowcą kartingowym?
Tak. Myślę, że w miarę łatwo jest dojść do poziomu dobrego kierowcy, ale znacznie trudniej jest dojść do poziomu mistrzowskiego.
Więc jak to osiągnąć?
Trzeba długo i intensywnie pracować nad sobą, nad techniką jazdy, widzieć i poprawiać swoje błędy.
Co jeszcze poradziłabyś dziewczynom, które chciałyby pójść w twoje ślady?
Na początek najważniejsze jest uzbieranie odpowiedniego funduszu, żeby jeździć na odpowiednio wysokim poziomie – należy szukać sponsorów. Z początku będzie to trudne, ze względu na brak doświadczenia i osiągnięć, ale wszystko jest możliwe! No, i na pewno nie można ulegać niepowodzeniom.
Widzę, że bardzo optymistycznie podchodzisz do życia!
Nawet jeśli przez długi okres nic nam się nie udaje, nie można tracić nadziei, na pewno w końcu się powiedzie!
Czy masz też inne pasje i czas na to, żeby je pielęgnować?
Moimi priorytetami są studia i karting. Lubię różne sporty ekstremalne, niestety z powodu braku czasu i wielu kontuzji musiałam z niektórych zrezygnować.
Jakie masz plany na najbliższy sezon?
W sezonie 2011 skupiam się na jak najlepszym wyniku w polskiej edycji Pucharu Rotax. Ponadto zaliczę kilka startów w mistrzostwach Czech i Słowacji.
Trzymamy kciuki! A jakie są twoje projekty na dalszą przyszłość? Wiążesz ją ze sportem?
Oczywiście, jednak jak wspomniałam już wcześniej, wszystko zależy od znalezienia sponsora. To bardzo kosztowny sport i rodzice nie są w stanie zagwarantować mi startów w wyższych kategoriach.
Co zrobisz, kiedy sponsor już się znajdzie?
Na pewno chciałabym spróbować startów w formule Renault 2.0, BMW lub innych.
Jestem ciekawa, jakim kierowcą jesteś na co dzień?
Nie mnie to oceniać, ale rodzice są pod wrażeniem mojego opanowania za kierownicą auta. Staram się nie szaleć, ponieważ najważniejsze jest bezpieczeństwo.
Jak myślisz, skąd wziął się stereotyp o tym, że kobiety nie potrafią prowadzić samochodu?
Myślę, że to wina blondynek z USA, które malują się podczas jazdy, jednocześnie rozmawiając przez telefon.
Na zakończenie powiedz nam, jakie jest twoje największe marzenie?
To największe spośród moich marzeń jest chwilowo trudne do zrealizowania, ale tym najbardziej osiągalnym jest tytuł mistrzowski.
W takim razie tego ci życzymy! Dziękuję za rozmowę.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...