Bywałaś także w miejscach naprawdę niebezpiecznych.
Tak, odbyłam wycieczkę do Hebronu, gdzie aż kipi przez konflikt między Palestyńczykami a izraelskimi osadnikami. Interesująca była też wspomniana przeze mnie wyprawa pod granicę ze Strefą Gazy, gdzie trafiłam na dwa tygodnie przed wybuchem wojny.
Którą wyprawę wspominasz jako najbardziej udaną?
Odbyłam wiele bardzo udanych wypadów, owocnych w nietypowe przygody. Nie wiem, czy umiem się zdecydować na jeden. Cały Izrael i okolice są bardzo ciekawe, a przygody czekają na każdym kroku! Najmilej wspominam przypadkowe spotkanie z mieszkańcem Eilatu, starszym panem, który był właścicielem drewnianego peugeota. Brzmi dziwnie, ale tak to wyglądało. Samochód był calutki pokryty drewnem, zarówno na zewnątrz, jak i wewnątrz: karoseria, siedzenia, kierownica... Natomiast na dachu znajdował się drewniany model trzeciej Świątyni Jerozolimskiej... Rosły na nim nawet rośliny! Pan Aaron zabrał mnie i moją przyjaciółkę Elę tym samochodem na plażę, gdzie z jego przyjaciółmi jadłyśmy smażone ryby (zapewne jedne z tych kolorowych...), złowione godzinę wcześniej. Jazda drewnianym samochodem była na pewno jednym z większych przeżyć w moim życiu (śmiech).
Przeprowadziłaś się do Izraela z jedną walizką i wracałaś do Polski z jedną walizką. Musiałaś starannie dobierać jej zawartość. Bez jakich gadżetów nie wyobrażasz sobie podróżowania?
Na pewno nie byłabym w stanie zrezygnować z aparatu fotograficznego. Robienie zdjęć było jednym z moich najważniejszych zajęć w Izraelu, część z tych zdjęć można zobaczyć na moim blogu www.hellmanns.fotolog.pl.
Ile ich zrobiłaś?
Masę, z kilku jestem naprawdę zadowolona. Na pewno mogę do tego zaliczyć sesję ze święta Rosz HaSzana, czyli żydowskiego nowego roku, kiedy przypadkiem natknęłam się na grupę religijnych Żydów, którzy odprawiali modlitwy, tańczyli i symbolicznie wyrzucali grzechy do morza. Lubię także fotografować żydowskie dzieci z religijnych rodzin podczas zabawy, gry w piłkę czy biegania w trakcie przerwy w szkole. Kilka godzin spędziłam na uwiecznianiu obchodów Wielkiej Nocy w Bazylice Grobu Pańskiego. Liczba odłamów chrześcijaństwa, która jest się w stanie tam pomieścić, a także różnorodność obrzędów, jest niewiarygodna!
Dziękuję za rozmowę i życzę kolejnych barwnych wypraw.
Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.