Autor: Agata Kiszkiel
Dla prawdziwego pasjonata archeologia to niekończąca się przygoda. Magia odkrywania świata z przeszłości miesza się z przyziemnymi problemami, takimi jak rozwalony hydrant czy brak sprawnej toalety. Kto, mimo przeciwności, decyduje się na ten trudny zawód – musi to kochać! Musi też umieć znieść niewygody, lejący deszcz czy żar z nieba przez osiem godzin, umieć krzyknąć na pracownika i walczyć z biurokracją. Co w zamian? I jak to się naprawdę robi? O to zapytaliśmy Martę, która archeologii poświęca się już od kilku lat.
Dossier
Imię i nazwisko:Marta Czarnocka
Data urodzenia:4 lutego 1984 r.
Miejsce urodzenia:Białystok
Zawód:archeolog
Zacznijmy od początku, czym zajmuje się archeolog?
Archeolog to naukowiec i zajmuje się myśleniem. Bada materialne pozostałości dawnych kultur. Następnie dedukuje i publikuje swoje wnioski. Potem inni archeologowie zwykle się z nim nie zgadzają i w toku naukowej dyskusji powstaje wizja dziejów ludzkości (śmiech). Dla jasności – człowiek to słowo kluczowe. Archeolodzy nie szukają dinozaurów.
Czym zajmujesz się ty?
Ja jestem archeologiem terenowym. Spędzam czas na wykopaliskach, a nie za biurkiem. Archeolog terenowy ma za zadanie dostarczenie materiałów do badań i rozmyślań. To postać, którą kojarzy się z filmów z łopatką, pędzlem i kapeluszem z szerokim rondem.
Skąd właściwie wiecie gdzie kopać?
Z kwerendy historycznej, badań powierzchniowych lub geologicznych. Bardzo upraszczając: trzeba wsadzić druty w glebę, potem ktoś mądry odczytuje wynik i mówi nam: o, tu może być jakiś mur pod ziemią.
Jak wykopaliska wyglądają w praktyce?
Ziemię zdejmujemy warstwa po warstwie, po 10 cm, aż na coś trafimy. Wtedy następuje dokumentacja, robimy zdjęcia i rysujemy. Archeolodzy pracują najwolniej, jak mogą, bo im wolniej, tym dokładniej i precyzyjniej. Badania archeologiczne są żmudnym procesem. Stanowiska, które wnoszą faktyczny wkład w wiedzę, badane są nieraz przez 20 lat.
Czemu tak dokładnie, nie lepiej nieco przyspieszyć?
Archeologia jest inwazyjna. My to niszczymy, więc dobra dokumentacja to esencja pracy. A czasami, żeby wykonać dobrą dokumentację, trzeba wjechać na łyżce koparki do odkopanej studni.
Wychodzi na to, że twoja praca jest długa, żmudna, w ciężkich warunkach. Co cię w niej tak fascynuje?
Bo wiem, jak się czuje człowiek, gdy coś znajdzie – mimo naszego profesjonalnego podejścia, to ciągle jest szukanie skarbu – choć czasem ten skarb to kawałek zardzewiałego żelastwa albo potłuczony garnek, a nie złoto. To jest nie do opisania. Ja chcę się tak czuć jak najczęściej. Plus jest możliwość wrzeszczenia na robotników, z których połowa mogłaby być moim ojcem lub dziadkiem (śmiech).
Co jeszcze jest fajnego w tej pracy?
Atmosfera pracy jest zwykle fantastyczna. Archeolodzy to niesamowici ludzie. Świętujemy, kiedy coś się uda zakończyć, mimo niesamowitych przeciwności losu, wspieramy się, kiedy coś mimo starań – nie wychodzi. Ta praca to loteria. Można jechać w dalekie kraje i nie wykopać nic ciekawego lub trafić do ekipy nudziarzy. Ja dotąd miałam szczęście i do ciekawych miejsc, i do świetnych ludzi.
Wróćmy do ciebie, dlaczego zdecydowałaś się studiować archeologię?
Kończąc szkołę średnią, chciałam być humanistką i nauczyć się łaciny oraz greki. Archeologia była zabezpieczeniem. Z czystym humanizmem się nie udało, musiałam skorzystać z planu B: archeologii.Oczekiwałam, że pięć lat studiów dostarczy mi zastrzyków adrenaliny i historii do opowiadania na resztę życia – i nie zawiodłam się.

Pożar obok stanowiska na Ukrainie, fot. M. Czarnocka

Argamon, Rumunia fot. A. Kiszkiel

Argamon, Rumunia fot. A. Kiszkiel

Dokumentacja podczas pracy na wykopaliskach, fot. M. Czarnocka

Zbiory muzeum w Tulcea, Rumunia, fot. A. Kiszkiel

Histria, fot. Marta Czarnocka

Zbiory muzeum Tulcea, Rumunia, fot. A. Kiszkiel

stanowisko archeologiczne, Ibida, Rumunia, fot. A. Kiszkiel

Znaleziska-rzymska ceramika, fot. A. Kiszkiel

Kobiety archeologii, Ukraina, fot. M. Czarnocka

Kość, fot. M. Czarnocka

Marta Czarnocka, w tle nieodkopana forteca rzymska Ibida, Rumunia fot. A. Kiszkiel
Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.
Gdzie jechać na wakacje? Jaka będzie pogoda? Jaką trasę wybrać? Najczęściej odpowiedzi na te...
Coraz więcej z nas ceni sobie aktywne spędzanie wolnego czasu. Podczas biegania czy jazdy na...