Dossier
Data urodzenia: 5 listopada 1990 r.
Miejsce urodzenia: Kraków
Obecny klub: CCC Polkowice
Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcia kolarskie: srebrny medal na Mistrzostwach Polski w Maratonie MTB w 2009 roku; trzecie miejsce w ósmej edycji Pucharu Świata w 2009 roku; siódme miejsce na Mistrzostwach Świata MTB (kategoria U23) w 2009 roku; dziewiąte miejsce na Mistrzostwach Europy (kategoria U23) w 2009 roku; złoty medal na Górskich Mistrzostwach Polski na Szosie (juniorka) w 2008 roku; mistrzostwo Polski MTB (juniorka) w 2008 roku; piąte miejsce na Mistrzostwach Świata MTB (juniorka) w 2008 roku
Prywatnie: studiuje fizjoterapię na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie
J.B.: Czy to prawda, że jeździłaś na rowerku do żłobka?
P.G.: Tak, miałam dwa lata. Podobno, kiedy jeszcze nie posiadałam własnego pojazdu, gdy widziałam w parku dzieci jeżdżące na rowerach, mówiłam: „Mamusiu, to jest mój rowerek, niech chłopczyk z niego zejdzie”. Gdy już dostałam własny, brałam go ze sobą wszędzie – do parku, przedszkola, na zakupy…
Zmieniałaś tylko modele.
Najpierw miałam typowy trzykołowiec, następnie rower z bocznymi kółkami i czerwony składak Apollo. Pierwszy rower górski dostałam na Komunię od mojego chrzestnego. Kolejny, typu full (z tylnym amortyzatorem – przyp. red.), kupił mi tata. Rower, na którym startowałam jako juniorka, a teraz służy mi głównie w zimie, sponsorowała babcia.
Dzięki rowerowi miałaś ciekawe dzieciństwo?
W szkole podstawowej nie miałam z kim bawić się na podwórku, więc zwykle jeździłam na rowerze. Z kolegami z klasy wyprawiałam się na wycieczki po okolicy. Pamiętam też, że kiedyś ćwiczyłam na stadionie, miałam już zrobione kilka okrążeń, gdy podszedł do mnie starszy o kilka lat chłopak. Był razem z kolegami, zaproponował mi wyścig na jedno okrążenie.
Oczywiście pokonałaś go.
Po stu metrach wyprzedziłam go i wygrałam (śmiech). Jego koledzy byli zaskoczeni – przegrał przecież z dziewczyną i to młodszą.
Nie wiedział, że ma do czynienia z przyszłą mistrzynią Polski. Jak trafiłaś na pierwsze zawody?
W wieku sześciu lat wystartowałam w rozgrywanym co roku w mojej miejscowości (Suchej Beskidzkiej – przyp. red.) wyścigu. Wygrałam, spodobało mi się i przez następnych kilka lat startowałam właśnie w Suchej. Potem stopniowo dochodziły kolejne wyścigi, sukcesy mniejsze i większe.
Miałaś wsparcie w rodzinie?
Moim pierwszym trenerem był tata. A ponieważ kolarstwo bardzo mnie pociągało, coraz bardziej zagłębialiśmy się w temat. W 2008 roku trafiłam do kadry narodowej i ten moment okazał się przełomowy. Stwierdziłam, że z kolarstwem chcę związać swoją przyszłość.
W ciągu dwóch ostatnich lat osiągnęłaś naprawdę dużo.
Ostatni sezon jako juniorka miałam bardzo udany. W 2009 roku startowałam już w wyższej kategorii wiekowej, gdzie o sukcesy jest już znacznie trudniej. Moimi najlepszymi wynikami w U23 były: siódme miejsce na Mistrzostwach Świata w Canberze oraz trzecie miejsce w ostatnim wyścigu Pucharu Świata w Schladming.
A jaki cel stawiasz sobie na najbliższe sezony?
Nie mam jeszcze żadnego medalu z mistrzostw Europy ani z mistrzostw świata. Fajnie byłoby zdobyć któryś z nich już w najbliższym sezonie, ale wiem, że nie będzie łatwo.
Jaką trasą chętnie pojechałabyś po mistrzostwo świata?
Najlepiej, żeby znalazł się na niej przynajmniej jeden długi i stromy podjazd. Jedną trzecią mogłyby stanowić krótkie, typowo interwałowe podjazdy i zjazdy. Jakiś płaski, ale niezbyt długi odcinek, zjazdy kręte, z korzeniami i uskokami, ale bez kamieni.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...