26.08.2011 21:39 Kategoria: Kobiety sportu, Rower, konie

Magdalena Sara: Jak ryba w wodzie

Tym razem rozmawiamy o mniej znanej odmianie jady na rowerze. Poznajcie wielokrotną mistrzynię Polski i Europy w kolarstwie torowym.


MobilneKobiety.pl - Magdalena Sara, fot. z arch. bohaterki artykułu

Magdalena Sara, fot. z arch. bohaterki artykułu

Dossier

Data urodzenia: 30 lipca 1986 r.

Miejsce urodzenia: Chełmno

Obecny klub: ALKS STAL Grudziądz

Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcia kolarskie: mistrzostwa Europy: cztery złote medale, dwa srebrne, jeden brązowy; mistrzostwa Polski: 26 złotych medali, sześć srebrnych, sześć brązowych

Prywatnie: studiuje na drugim roku studium, kierunek kosmetyka.

 

J.B.: Kolarstwo torowe, które uprawiałaś, różni się w dużym stopniu od MTB czy kolarstwa szosowego, chociażby sprzętem…

M.S.: Rower torowy to tak zwane ostre koło, czyli gdy kręci się tylne koło, kręcą się również pedały. Nie można więc jechać, nie pedałując. Nie ma przełożeń, są zbędne, bo cały wyścig toczy się na płaskim torze. Stałe przełożenie jest dobierane indywidualnie do potrzeb danego zawodnika.

 

Taki rower jest ciężki?
Jest bardzo lekki – nie ma w nim hamulców, przerzutek itp. Jednocześnie ramy torowe często są cięższe od szosowych, ponieważ najważniejsza jest sztywność konstrukcji. W jeździe po płaskiej nawierzchni decydująca jest masa kół, masa ramy z fizycznego punktu widzenia nie ma znaczenia. Najlżejsze konstrukcje ważą poniżej 6,5 kg, lecz zgodnie z przepisami rowery stosowane w zawodach muszą ważyć co najmniej 6,8 kg.

 

Czemu wybrałaś akurat ten rodzaj kolarstwa?
Każdy człowiek powinien robić w życiu to, co najbardziej mu wychodzi i w czym czuje się najmocniejszy. Ja, stając na starcie toru kolarskiego, czułam się jak ryba w wodzie… To wszystko wyjaśnia (śmiech).

 

Jakie były twoje pierwsze rowerowe doświadczenia?
Miałam może 5 lat, kiedy brat pozwolił mi kierować rowerem – nie sięgałam do pedałów… Przejażdżka szybko skończyła się w pokrzywach i wielkim płaczem, jednak z cala pewnością mnie nie zraziła.

 

W podstawówce już poważniej zabrałaś się za sport?
Miałam niespełna 10 lat, w 1996 roku, gdy w szkole przeprowadzono nabór młodzieży szkolnej do powstałego wtedy Uczniowskiego Klubu Sportowego. Najpierw organizowano wyjazdy na treningi ogólnorozwojowe na sali gimnastycznej. Bardzo mi się to podobało. Tam, gdzie był sport, zawsze było mnie pełno. W klubie dostaliśmy rowery sportowe, startowałam w pierwszych wyścigach i to zmotywowało mnie jeszcze bardziej do systematycznych treningów.

 

Już wtedy czułaś ducha rywalizacji?
Na początku, jak każde dziecko chcące zobaczyć coś nowego, podchodziłam do sportu z zaciekawieniem. Był dla mnie przede wszystkim zabawą i radością z poznania nowych znajomych. Z czasem ta zabawa przynosiła coraz lepsze rezultaty.

 

Od razu ścigałaś się na torze?
Najpierw na szosie, na wyścigach okręgowych, później na torze na wyścigach rangi ogólnopolskiej, a wreszcie na arenie międzynarodowej. Z roku na rok wraz z doświadczeniem rósł apetyt na lepszy wynik sportowy. Kolarstwo torowe stało się ważną częścią mojego życia. Czułam, że jest to moje pięć minut.

 

Z których osiągnięć jesteś najbardziej dumna?
Z czterokrotnego mistrzostwa Europy. To był naprawdę ciężki okres nienagannej i owocnej pracy. Wielkim sukcesem był również rok 2006, spędzony w centrum szkoleniowym UCI w Szwajcarii pod okiem wspaniałego trenera (wcześniej zawodnika) Frederica Magne.

 

Czy zawody bywają łatwiejsze i trudniejsze?

Nie mogę podzielić startów na lżejsze i cięższe czy trudne i mniej trudne. Każdy start był trudny na swój sposób, do każdego podchodziłam z nastawieniem do walki z przeciwnikiem i poniekąd z samą sobą. Celem było dać z  siebie wszystko, nie robić niczego na pól gwizdka.

<< Pierwsza < Poprzednia Strona 1 Strona 2 Następna > Ostatnia >>
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Kasia B, 20-03-10 14:42:
Magda jest nie tylko swietna sportsmenka, ale rowniez wspaniala osoba. Zawsze potrafila pozostac soba nawet mimo ciezkiej pracy i wyzeczen, ktorym musiala stawic czolo aby osiagnac sukces . Jej determinacja i silna wola sa godne podziwu. Co wiecej Madzia to nie tylko swietna kolarka ale rowniez wspanial przyjaciolka:)

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Samochody kontra ludzie

Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Biznes kopany, fot. sxc.hu

Biznes kopany

Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl