07.06.2011 09:00 Kategoria: Kobiety sportu, Fitness i joga

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo!

Autor: Anna Pisarek

Ewa Kryńska to nie tylko mistrzyni kulturystyki. To także ciepła i otwarta kobieta, która opowiedziała nam o swojej karierze i udzieliła przydatnych rad dotyczących uprawianego przez nią sportu oraz zdrowego stylu życia.


Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Dossier:

Data urodzenia: 1 lipca 1965 r.

Miejsce urodzenia: Wałcz

Obecny klub: ,,PACO” z Lublina, trener w klubie „Laguna – Sport” w Łodzi

Prywatnie: wolna, niezależna, wychowuje syna Damiana.

Największe osiągnięcia:  indywidualne mistrzostwo świata w kategorii +57 kg (1999 r.), mistrzostwo świata w parze z Pawłem Brzózką (1999 r.),  II miejsce w kat. +55 kg w mistrzostwach Polski (2009 r.), I miejsce w Pucharze Polski (2009, 2010 r.), III miejsce w Mistrzostwach Świata +55 kg (2010 r.)

 

A.P.: Czy zawsze wiązała pani swoją przyszłość ze sportem?

E.K.S.: Szczerze mówiąc, na początku nie wiązałam przyszłości ze sportem, raczej z pracą... Może własną działalnością gospodarczą... Ale sport był zawsze obecny w moim życiu.

 

Własną działalnością? W jakiej dziedzinie?

Trudne pytanie! W zasadzie zawsze ciągnęło mnie do sportu, ale być może zajmowałabym się... architekturą: szkicami, projektowaniem... Lubię być skupiona i dokładna w pracy (śmiech).

 

Jakich innych dyscyplin pani próbowała?

Jako nastolatka byłam bardzo aktywna ruchowo, więc ciągnęło mnie do sportu. W lekkiej atletyce uprawiałam sprint i skok w dal, grałam też w siatkówkę w klubie. Z kolei w szkole średniej zainteresowałam się sztukami walki, a konkretnie karate (stylem shotokan). Wtedy też w moim życiu pojawiła się kulturystyka i tak już zostało do dziś (śmiech).

 

Czy ktoś namówił panią na ten sport, czy był to pani własny pomysł?

Tak, namówił mnie wtedy mąż, który zaraził mnie tym sportem... Ale najpierw musiałam trochę nabrać siły. W tamtym czasie miałam już czarny pas w karate...

 

Jakie predyspozycje musi mieć kobieta, która chce uprawiać ten sport?

Jeżeli chodzi o kobiety, to właściwie nie ma przeciwwskazań do uprawiania kulturystyki. W zależności od tego, co chcemy osiągnąć, możemy modelować sylwetkę według swojego uznania, spalając tkankę tłuszczową i gubiąc zbędne kilogramy.

 

To faktycznie może każda z nas. A jeśli ktoś chce uprawiać ten sport zawodowo?

Nie ukrywam, że jeżeli chodzi o większe ambicje, na przykład starty w zawodach kulturystycznych, to priorytetem są dobre geny, ładne proporcje sylwetki.

 

Jak wspomina pani początki swojej kariery?

Bardzo miło je wspominam!

 

Pierwszy poważny start?

Mój pierwszy poważny start to Mistrzostwa Polski w 1988 roku w Bełchatowie, gdzie zajęłam wysokie II miejsce w kategorii powyżej 57 kilogramów.

 

Takie dyscypliny wymagają z pewnością wielu wyrzeczeń. Co było najtrudniejsze?

Nie ukrywam, że tak. Trzeba nauczyć się wielu rzeczy: poznać anatomię mięśni, różne zasady i systemy treningowe... Ale najważniejsza jest dietetyka. Tak więc, najtrudniejsza na początek dla mnie była dieta.

 

Dlaczego właśnie dieta?

Przygotowanie się do zawodów powodowało, że trzeba było zmienić nawyki żywieniowe i tak naprawdę w tamtym okresie to nie było łatwe chociażby ze względu na brak konkretnej wiedzy o diecie przedstartowej. Poza tym na rynku nie było tak wielu różnych odżywek i suplementów jak dzisiaj...

 

A który moment kariery wspomina pani najmilej?

Chyba starty w Australii, gdzie w 1999 roku odbywały się Mistrzostwa Świata. Zdobyłam wtedy złoty medal indywidualny w kategorii powyżej 57 kilogramów i złoto w parach z Pawłem Brzózką. Wygrałam także open zawodów jako najlepsza zawodniczka tych mistrzostw... Więc wrażeń było sporo (śmiech).

 

Wiele osób uważa kulturystykę za mało kobiecy sport. Co pani o tym sądzi?

Wiadomo, że zawsze była i będzie grupa ludzi, którym ten sport się nie podoba. Zwłaszcza kobietom, dopóki nie przekonają się same, że tak naprawdę dzięki kulturystyce można zadbać o sylwetkę i o... zdrowie. Ja osobiście uważam, że ten sport jest zarówno bazą dla innych dyscyplin, jak i formą rekreacji ruchowej dla wszystkich, bez względu na wiek.

 

Czym różni się kulturystyka mężczyzn od kobiecej?

Właściwie to tylko różni się pewnymi treningami, w zależności od oczekiwań, jakie chcemy osiągnąć, ale istotną i widoczną różnicą są tylko i wyłącznie obciążenia. Wiadomo, że my, kobiety, jesteśmy fizycznie słabsze od mężczyzn.

 

Pani rodzina też ma sportową pasję?

Niezupełnie, choć są aktywni. Pływają, grają w badmintona, piłkę nożną...

 

A co poradziłaby pani kobietom, które chcą utrzymać dobrą formę?

Wiadomo, że w pewnym wieku zarówno kobiety, jak i mężczyźni powinni znaleźć czas na treningi siłowe i aerobowe, aby utrzymać dobrą formę. Nie ukrywam, że duże znaczenie ma także jakościowe jedzenie, czyli zdrowe i nieprzetworzone produkty. Są niezbędne w utrzymaniu zdrowego wyglądu i samopoczucia. A więc aktywny ruch i w miarę stałe posiłki o określonych porach dnia są gwarancją formy sylwetki i dobrego humoru (śmiech).

 

A jakie ma pani plany na najbliższą przyszłość?

Plany? Owszem, pomysłów mam mnóstwo! Ale obecnie związane są z kontynuacją kariery jako trenera personalnego. Lubię pomagać i wspierać ludzi, który przychodzą do klubu i mają określone cele związane z sylwetką. Jedni chcą zdrowo schudnąć, inni nabrać masy mięśniowej.

 

Co jest ważne w takiej pracy?

Podejście do klienta, motywacja i chęć walki z samym sobą. Ważne jest też przekonanie go do zmiany sposobu odżywiania i regularności posiłków niezbędnych w celu utrzymania ładnej sylwetki i dobrego zdrowia oraz świetnego samopoczucia na całe życie.

Bardzo dziękuję za rozmowę.

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Ewa Kryńska-Sędkowska: pomysłów mam mnóstwo! Fot. IK

Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Marek, 21-01-12 18:48:
Super Trenerka , polecam !
maria, 15-06-11 14:32:
zgadzam się, to inspirująca kobieta

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Samochody kontra ludzie

Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Biznes kopany, fot. sxc.hu

Biznes kopany

Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl