Autor: Anna Maziuk
Dossier
Data urodzenia: 25 lipca 1986 r.
Miejsce urodzenia: Warszawa
Zajęcie: polska kickbokserka (semi contact/pointfighting), zaocznie studiuje pedagogikę na UW
Największe osiągnięcia: sześciokrotna zdobywczyni Pucharu Świata w semi contact (ostatni w kwietniu 2010 r.).
A.M.: Jak to się stało, że zaczęłaś trenować?
E.S.: Moja koleżanka, Natalia, znalazła w internecie ogłoszenie o naborze do grupy początkującej kick-boxingu w sekcji Piotra Siegoczyńskiego. Zapytała mnie, czy tam pójdziemy. Długo się nie zastanawiałyśmy. Następnego dnia byłyśmy już na sali. Trenowałyśmy w parze. Bawiłyśmy się, na początku nie traktując tego poważnie. Z biegiem czasu moje nastawienie się zmieniło.
W jakim wieku zaczęłaś trenować?
Całe moje życie związane jest ze sportem, zaszczepili go we mnie rodzice. Chodziłam do gimnazjum i liceum sportowego. Przygodę z kick-boxingiem rozpoczęłam w wieku 15 lat.
W którym klubie zaczynałaś?
Od 2001 roku trenuję w KS Piaseczno, w sekcji na Ursynowie. Kiedy szukałam odpowiedniej szkoły, trafiłam na tę, w której treningi organizuje mistrz w tej dyscyplinie. Trzeba się uczyć od najlepszych.
Co daje ci trenowanie kick-boxingu?
Pytanie powinno brzmieć: czego mi nie daje? Od pewnego czasu kick-boxing jest całym moim życiem. Słońcem, które sprawia, że na mojej twarzy widnieje uśmiech. Lubię to, ponieważ dzięki temu mogę się rozwijać jako sportowiec, a także jako człowiek. Pozwala poznawać nowych ludzi, miejsca. Osoby, z którymi codziennie spotykam się na sali treningowej, są moimi dobrymi kolegami. Sprawiają, że nadal bardzo chce mi się trenować, a jednocześnie widzieć z nimi, rozmawiać, spędzać wspólnie czas.
Czy dziewczyny, które z tobą trenują, są twoimi rywalkami?
Myślę, że na pewnym etapie zawsze dochodzi do jakiegoś rodzaju rywalizacji. Ten etap mija, znajomości się zawiązują i krystalizują.
Ile musiałaś trenowałaś przed mistrzostwami w Portugalii w 2006 roku, żeby zdobyć drugie miejsce?
Do tego czasu trenowałam około czterech lat. Jeździłam na różnego rodzaju zawody, zdobywałam doświadczenie. Wszystko razem sprawiło, że byłam gotowa, aby odnieść taki sukces. Niestety, na pierwsze miejsce jeszcze było za mało.
Podobno świetnie kopiesz. Jesteś znana z różnych nietypowych technik nożnych. Jakie to techniki? Wypracowałaś je samodzielnie?
Faktycznie, wiele osób mi to mówi, więc chyba coś w tym jest. Dużo punktów na zawodach zdobywam nogami. Przyznam, że bardzo lubię w walce używać nóg, sprawia mi to dużą satysfakcję. Lubię pracować nad technikami nożnymi i zawsze kładłam na nie ogromny nacisk. Mój trener bardzo ładnie i skutecznie kopał. Starałam się go naśladować. Teraz wypracowałam swoją, nieco odmienną, technikę, inne ułożenie ciała itd., które jest unikalne, a jednocześnie dla mnie najwygodniejsze. Mniej wygodne dla przeciwnika.
Jak się czujesz przed każdą nadchodzącą walką?
Bardzo się denerwuję. To jeden z moich największych problemów. Oczywiście można się przyzwyczaić i obrócić stres na swoja korzyść. Stres przed walką zawsze mi towarzyszy, ale staram się go minimalizować, jak tylko się da: rozmową ze znajomymi, trenerem, kibicowaniem innym zawodnikom z mojego klubu lub poprzez słuchanie muzyki.
Co uważasz za swój największy sukces?
Jeśli chodzi o sukces sportowy, to z pewnością zajęcie drugiego miejsca na mistrzostwach Europy i zdobycie kilku Pucharów Świata. Na największy sukces wciąż czekam. Mam nadzieję, że będzie mi dane po niego sięgnąć.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...
ja stawiam pytania, zastanawiam sie
to co jest napisane nie musi byc prawda
komentarz ani nikogo nie ocenia ani nie obraza
natomiast twoj komentarz to ocena i pokaz internetowej małostkowości oraz podwojnych standardow,