Dossier
Data urodzenia: 10 września 1981 r.
Miejsce urodzenia: Oleszna
Obecny klub: RedSun Cycling Team
Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcia kolarskie: zdobycie 8. miejsca na Igrzyskach Olimpijskich w Pekinie w 2008 roku w kolarstwie szosowym (wspólny start)
Prywatnie: absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego we Wrocławiu
J.B.: Twoje pierwsze doświadczenia rowerowe obfitowały w przygody…
P.B.: Miałam koło trzech czy czterech lat, kiedy wsiadłam na pierwszy rowerek. Pamiętam dwie poważne kolizje, które spowodowałam w dzieciństwie. Potrąciłam moją młodszą siostrę, na szczęście nic się nie stało, i przejechałam kaczkę sąsiadki… która prawdopodobnie nie przeżyła, ale nie miałam odwagi zobaczyć, co się z nią działo.
A później sama zaliczyłaś trudny upadek.
Na jednym z moich pierwszych treningów w górach, na który pojechałam z tatą i kolegami, na zakręcie po prostu zabrakło mi drogi (śmiech). Wróciłam do domu z dość poważnie rozwalonymi kolanem i łokciem. Do tej pory mam blizny po tamtym zdarzeniu. Nie zraziło mnie to jednak do roweru, nadal chciałam trenować.
To jednak sport dla osób, które są świadome ryzyka. Także tego, że inni uczestnicy wyścigu mogą spowodować wypadek.
Od początku wiedziałam, że kolarstwo nie należy do bezpiecznych dyscyplin sportu. Przekonałam się o tym niejednokrotnie. W czerwcu 2007 roku w Hiszpanii, na klasyku Durango-Durango Emakumeen Saria, poprzedzającym etapówkę Iuureta Emakumeen Bira, przez głupotę drugiej zawodniczki uderzyłam w samochód stojący na poboczu i złamałam obojczyk. W kolarstwie szosowym najgorsze są kraksy przy małej prędkości, które często kończą się złamaniami, a te przy sporej prędkości – tylko „szlifami”. Wiadomo, nic nie jest przyjemne, ale lepiej mieć przez kilka dni opuchliznę i strupy niż nosić gips.
Kiedy weszłaś na drogę profesjonalnego kolarstwa?
Mój tata jest trenerem kolarskim i od zawsze mnie ciekawiło, jak to jest być kolarzem. W końcu w wieku 16 lat postanowiłam się o tym przekonać. Spróbowałam i od 13 lat nie potrafię zrezygnować (śmiech). W ciężkich chwilach zastanawiam się, po co to wszystko?! Wtedy jednak dochodzę do wniosku, że po prostu rower mam w genach!
Sport był ci przeznaczony, być może tak samo, jak spotkanie twojego męża, Pawła.
Gdyby nie rower, na pewno nigdy byśmy się nie poznali. Ja pochodzę spod Wrocławia, on spod Krakowa. Byłoby naprawdę trudno się spotkać w innych okolicznościach. Czasami myślę, że to, co miałam osiągnąć na rowerze, już dostałam... czyli męża (śmiech).
Jaką jazdę najbardziej lubisz?
Kocham góry, słońce, upały i wszystkie wyścigi w takiej aurze, nawet jeśli boli. Nie lubię deszczu i zimna. Moje mięśnie tracą wtedy czucie i nie chcą ze mną współpracować.
Jest jakaś strona kolarstwa, za którą nie przepadasz?
Mam w sobie barierę prędkości, której wolałabym nie przekraczać, ale niestety – czasami jestem do tego zmuszona. Nie lubię szybkości powyżej 60 km/h. Może jest to wynikiem wspomnianego upadku na początku trenowania. Uwielbiam podjazdy, a zjazdy jak dla mnie mogłyby nie istnieć (śmiech). Jednak najczęściej jeśli jest podjazd, to jest i zjazd... Na szczęście do wszystkiego można się przyzwyczaić!
A który podjazd wspominasz szczególnie?
Pozostała mi w pamięci meta jednego z 10 etapów wyścigu Giro d’Italia kobiet z 2008 roku. Finisz był usytuowany na szczycie 15-kilometrowego podjazdu. Była to tzw. sztywna góra(podjazd o nachyleniu powyżej 12%). Jechałam z najlepszymi i nagle w połowie zaczęło brakować mi przełożenia. Bolały mnie nogi, płuca i ambicja, bo przeciwniczki mi odjeżdżały, a ja nie mogłam nic na to poradzić. Dopiero po wyścigu, gdy zobaczyłam, jakie dobre zawodniczki były za mną, poczułam się lepiej.

Paulina Brzeźna, fot. Paweł Urbaniak

Paulina Brzeźna, fot. Paweł Urbaniak

Paulina Brzeźna, fot. Paweł Urbaniak

Paulina Brzeźna, fot. archiwum bohaterki wywiadu

Paulina Brzeźna, fot. archiwum bohaterki wywiadu

Paulina Brzeźna, restauracja Nostalgia w Krk, fot. A.Szulc

Paulina Brzeźna, restauracja Nostalgia w Krk, fot. A.Szulc

Paulina Brzeźna, restauracja Nostalgia w Krk, fot. A.Szulc
Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.
Gdzie jechać na wakacje? Jaka będzie pogoda? Jaką trasę wybrać? Najczęściej odpowiedzi na te...
Coraz więcej z nas ceni sobie aktywne spędzanie wolnego czasu. Podczas biegania czy jazdy na...