16.02.2010 22:05 Kategoria: Kobiety sportu, Rower, konie

Małgorzata Jasińska: Wszystko robię na sto procent

Kolarka o nienasyconym apetycie na zwiększanie swoich możliwości oraz osiąganie coraz lepszych wyników. Ciągle szuka nowych sposobów na poprawienie formy. Jej sposobem na dobrą kondycję są wyścigi z facetami.


MobilneKobiety.pl - Małgorzata Jasińska: Wszystko robię na sto procent, fot. shutterstock

Małgorzata Jasińska: Wszystko robię na sto procent, fot. shutterstock

Dossier

Data urodzenia: 18 stycznia 1984 r.

Miejsce urodzenia: Olsztyn

Obecny klub: LUKK Potorscy – TSB Corratec Barczewo

Najważniejsze dotychczasowe osiągnięcia kolarskie: mistrzyni Polski w kolarstwie szosowym w 2009 r., medale Mistrzostw Polski na szosie (elite i kategoria do 23 lat), dziewiąte miejsce na Mistrzostwach Europy w 2006 roku

Prywatnie: magister oligofrenopedagogiki (dział pedagogiki specjalnej).

 

J.B.: Zacznijmy od początku – kiedy pierwszy raz wsiadłaś na rower?

M.J.: Pierwszy raz wsiadłam na swój różowy trzykołowiec, gdy miałam dwa lata. Choć miałam geny kolarskie (po tacie), w dzieciństwie wolałam biegać za piłką i być napastnikiem w podwórkowej drużynie. Regularne treningi zaczęłam w wieku 12 lat, kiedy razem z bratem zapisaliśmy się do klubu kolarskiego, prowadzonego przez naszego tatę. Zamieniliśmy piłkę na rower i tak już zostało.

 

A na czym jeździłaś, kiedy wyrosłaś już z trójkołowca?

Swoją przygodę z kolarstwem zaczynałam na góralu marki Atala, należącym mojej siostry. Potem dostałam swoją pierwszą kolarzówkę z UKS-u. Kiedy startowałam w kategorii juniorek, otrzymałam od klubu Elswortha, następnie jeździłam na Giantach. Myślałam, że kąty tej marki rowerów są dla mnie najlepsze. Myliłam się – w Pol-Aqua Team jeździłyśmy na Scottach, które wspominam najmilej. Obecnie ścigam się na rowerze marki FUJI i jest dobrze. Wydaje mi się, że niepowodzeń nie ma co zwalać na sprzęt – jesteś dobry, to pojedziesz na wszystkim,  a „złej baletnicy i rąbek u spódnicy przeszkadza”.

 

Jesteś bardzo zdeterminowaną i śmiało dążącą do sukcesu kolarką. Początki pewnie były jednak trudne?

Moje pierwsze doświadczenia kolarskie to przede wszystkim chęć dorównania kolegom, z którymi trenowałam.  Pamiętam, że na każdym treningu denerwowałam się i płakałam, że znów zostałam w tyle. Podczas mojego pierwszego wyścigu wywaliłam się (pamiątkę po tym upadku mam do dziś – blizna pod kolanem), ale to mnie nie zraziło. Chciałam udowodnić sobie, że potrafię i mogę być najlepsza. Sukcesy nie przyszły od razu. Sumienność, pracowitość i wytrwałość zaowocowały dopiero w wieku juniorki – zdobyłam brązowy medal na torze. Ale dla mnie liczyła się i liczy tylko szosa!

 

W końcu twoja kariera nabrała tempa.

To trener Michał Krawczyk zauważył we mnie potencjał i powołał do kadry narodowej, co zaowocowało medalami  Mistrzostw Polski Orliczek i Seniorek na szosie. Tak naprawdę od tego moment zaczęła się moja historia z kolarstwem. Wierzę głęboko, że mimo wielu zawirowań nadejdą chwile prawdziwych sukcesów, na które tak bardzo czekam i na które tak ciężko pracuję.

 

Kolarstwo jest dla ciebie…

Jak nałóg – spróbowałam i ciągle chcę więcej. Najbardziej uwielbiam uczucie bycia w formie i przekraczania  swoich możliwości, o których myślałam, że są poza moim zasięgiem. Oczywiście fajnie jest wygrywać i stać na najwyższym stopniu podium, ale ja nie lubię się rzucać w oczy. Liczą się dla mnie dwie rzeczy: świadomość bycia silną i stuprocentowa pewność, że podczas wyścigu dałam z siebie wszystko.

 

Ćwiczysz sporo w męskim towarzystwie, to sposób na dobrą formę?

Moje kolarstwo zaczęło się od ścigania z chłopakami. Przez cała moją „karierę” towarzyszy mi mój brat Marcin, razem trenowaliśmy, ścigaliśmy się i razem robimy to do dziś. Marcin jest dla mnie wzorem kolarza pod każdym względem.

<< Pierwsza< Poprzednia1234Następna >Ostatnia >>
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Ocena: 5.0 z 5. 1 ocen.
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Najnowsze wpisy na forum

  • kobiety są bardzo dobrymi kierowcami, tak jest prawda. nie powodują tyle wypadków co mężczyźni. i jako kierowcy transportu równiez dobrze się
    Nikolaśro, 8 wrz 2010, 09:35:50
  • :D ja ci polecam kota, nie trzeba z nim tak wychodzić jak z psem co jest uciążliwe zwłaszcza jak masz prace do późnych godzin. a jak wiadomo trz
    Nikolaśro, 8 wrz 2010, 09:31:36
  • Mi się marzy zwierzak ostatnio.. ale sama nie wiem, jakiego wybrać, żeby się nie męczył w mieszkaniu. Wolałabym psa, ale może lepszy byłby ko
    Amnerissob, 14 sie 2010, 23:07:31
  • Serdecznie zapraszamy na kolejne, cykliczne warsztaty masaży z Azji południowo-wschodniej: Kampinos k Warszawy: - 14-15.8 tajski masaz stop
    massagewarsawczw, 12 sie 2010, 08:48:10

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl