Autor: Anna Augustyniak
Czy jest różnica, kiedy ćwiczysz z kobietą, a kiedy z mężczyzną?
Początkującym dziewczynom radziłabym, żeby ćwiczyły z koleżankami o podobnych warunkach fizycznych. Ja wolę trenować z chłopakami. Nie muszę wtedy specjalnie uważać na siłę ciosu, a i sama muszę być czujna.
Opowiedz o stroju, w którym chodzicie na treningi.
Strój zależy od formuły, jaką uprawiasz. Większość dziewczyn w naszym klubie ćwiczy semi- i light-contact.
Czyli?
Semi-contact to walka przerywana po każdym ciosie. Light-contact to walka ciągła, nie można nokautować. Obydwie te formuły rozgrywane są na macie. Można zadawać ciosy od pasa w górę. Uderzenia ręką są po 1 punkcie, nogą na głowę za dwa punkty. W tych formułach ważna jest szybkość i koordynacja – jak w szermierce.
I jaki strój jest najlepszy?
Długie spodnie do kick-boxingu i koszulkę albo top. Jeśli natomiast trenujesz twardsze formuły, takie jak low-kick i K1 Rules, wygodniej jest w krótkich spodenkach.
Czy jest potrzebny jakiś własny sprzęt? Na przykład rękawice?
Każdy zawodnik ma cały sprzęt. Początkującemu starczą rękawice. W dalszej fazie rozwoju potrzebny jest kask, szczęka, ochraniacze na stopy.
Czy na treningu zdarzył się kiedyś jakiś nieprzyjemny incydent? Czy ktoś za
mocno dostał?
W naszym klubie to się nie zdarza. Nasz trener potrafi mądrze prowadzić treningi. Mocne sparingi są tylko w grupie zawodniczej, gdzie ludzie już są na tyle wytrenowani, że potrafią walczyć tak, by nie uszkodzić przeciwnika.
Czy uważasz, że jest to bezpieczny sport dla kobiet?
Wszystkim kobietom trenującym sporty walki doradzałabym używanie ochraniaczy na biust, wówczas jak najbardziej jest to bezpieczny sport.
Co dają ci te treningi? Jak wpłynęły na twoją sylwetkę i samopoczucie?
Przede wszystkim rozwinęłam się, jako człowiek. Poukładałam swoje życie. Nie osiągnęłabym nic bez dobrego trenera – najważniejsze jest, żeby mieć w życiu autorytet.
Regularne treningi przekładają się na wzrost wydolności i kondycji. Kiedyś nie potrafiłam przebiec pół kilometra. Teraz biegam po 16 km po górach, i to na wyścigi.
Oczywiście moja figura trochę się zmieniła, jestem teraz bardziej umięśniona. Kiedyś miałam problemy z wagą. Raz się odchudzałam jak każda nastolatka, zaraz znowu tyłam. Teraz to się wszystko ustabilizowało. Dbam o siebie, odżywiam się racjonalnie i zdecydowanie poprawiło się moje samopoczucie. Mogę powiedzieć, że sport uporządkował moje życie!
Chętnie chodzisz na te treningi?
Dla mnie dzień bez treningu to dzień stracony. Uwielbiam tę atmosferę, każdy, wylewając pot na tej sali, zostawia tam kawałek siebie.
Opisz swój największy sukces.
Moim największym sukcesem jest zdobycie zawodowego mistrzostwa świata K1 Rules federacji AUPK. Zdecydowaliśmy się na pojedynek z wymagającą przeciwniczką – gwiazdą ukraińskich i europejskich ringów – Leną Ovchynnikovą. Przed walką miałam mieszane uczucia.
Dlaczego?
Mimo że w marcu 2009 roku wygrałam z nią przez nokaut w pierwszej rundzie i dużo osób spodziewało się kolejnego łatwego pojedynku, wiedziałam, że muszę nastawić się na bardzo ciężką i twardą walkę.

Joanna Gutowska, fot. Hellak,

Joanna Gutowska, fot. Hellak,

Joanna Gutowska, fot. Hellak,

Joanna Gutowska, fot. Hellak,

Joanna Gutowska, fot. Hellak,

Joanna Gutowska, fot. Hellak,


Joanna Gutowska, fot. Ł. Hellak

Joanna Gutowska, fot. Ł. Hellak


Joanna Gutowska, fot. Ł. Hellak

Joanna Gutowska, fot. Ł. Hellak
Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.
Robimy materiały o wielu dziewczynach odnoszących sukcesy w sporcie.
Będą też teksty o nowych sportsmenkach z pasją.
kickobokserki powinny byc kobiece, mescy to moga byc kickobokserzy i inni zawodnicy mescy