Autor: Natalia Naumiuk
Zadaniem obuwia jest zapewnienie stabilności i pewności stopom, a także ich ochrona przed nieprzyjemną nawierzchnią, złymi warunkami atmosferycznymi czy bolesnymi zadrapaniami.
Jednak każde obuwie, zarówno sportowe jak i to, które nosimy na co dzień sprawia, że pewne partie mięśni zaczynają pracować inaczej, niż zostały do tego stworzone. W butach biegacz ląduje bezpośrednio na pięcie, a nogę ma wyprostowaną, co niszczy i męczy stawy.
Nauczmy się dobrze biegać
Jak wiadomo, aby uchronić swoje ciało i stawy przed poważnymi obrażeniami, należy nauczyć się stawiać stopę na śródstopie lub palcach, co jest naturalne właśnie podczas biegu boso. Każdy biegacz zdaje sobie sprawę, że buty usztywniają stopę i utrudniają wyćwiczenie naturalnego sposobu biegania. W butach bowiem wyrzucamy stopę przed siebie i stawiamy ją na pięcie. Technika biegu boso jest zupełnie inna – stopa ląduje bliżej osi ciała, co sprawia, że kroki są krótsze i pewniejsze, zatem biegniemy szybciej.
Często słyszy się o znanych biegaczach, którzy próbują tej metody. I choć na zawodach występują w dobrych, zazwyczaj drogich butach, w wywiadach przyznają się, że zdarza im się kończyć codzienny trening bez obuwia. Trzeba też zauważyć, że pochodzący z Etiopii biegacz olimpijski, Abebe Bikili, pokonał swych przeciwników biegnąc bez butów. Do tego pobił przy tym rekord świata.
Przeciw, a nawet za
Naukowcy udowodnili, że bieganie boso profiluje stopę i zapobiega płaskostopiu, a także rozwija inne, mniej używane partie mięśni, które chronią przed kontuzjami. Wzmacnia również mięśnie łydki i kolan oraz zwiększa ogólną sprawność fizyczną. Oznacza to, że mamy możliwość uzyskania lepszej formy i piękniejszej sylwetki. Poprawi też nasze samopoczucie i dostarczy organizmowi ogromną dawkę energii.
Niestety, bieganie na bosaka w dzisiejszym świecie może nie być łatwe, szczególnie w dużych miastach. Jeszcze do niedawna dziwił nas widok osoby biegającej, a co dopiero bez butów. Dla niektórych obserwatorów może się to wydawać szokujące, wręcz nie do pomyślenia. Dlatego tak ważnym jest, aby mieć odwagę i się przemóc. Właściwie, dlaczego nie spróbować, skoro przyniesie nam to tylko korzyści. Przecież nie ma sensu przejmować się tym, co ludzie powiedzą, jeśli działamy w interesie naszego organizmu.
Kolejnym problemem jest brak w miastach miejsc, w których można uprawiać ten sport. Parki i leśne odcinki, idealne do porannych biegów, zamienia się w osiedla pełne śmieci i zwierzęcych niespodzianek. Podczas biegu musimy uważać również na pułapki na drodze – dziury w jezdni, nierówny chodnik czy kawałki potłuczonego szkła. O doskonałych warunkach możemy jedynie pomarzyć. Najlepiej byłoby biegać na piaszczystej plaży lub na miękkiej murawie boiska, co daje stopom niezastąpione uczucie lekkości i swobody.
Zdaniem niektórych istnieje również obawa, że stopy się po prostu zniszczą, staną się twarde i pokryją bąblami. Okazuje się jednak, że jest to sztuczny problem. Po pewnym czasie biegania boso stopy przyzwyczajają się do innego kontaktu z podłożem, stają się silniejsze i bardziej odporne, a skóra nadal pozostaje gładka i bez odcisków. Można sobie wyobrazić, że jest to cudowny wygładzający peeling dla stóp, przynoszący w dodatku korzyści również pozostałym częściom ciała.
Co ciekawe, razem z obuwiem pozbywamy się nieprzyjemnego zapachu stóp, jaki często pojawia się po ciężkim treningu. Wychodzi na jaw, że to nie stopy nieładnie pachną, lecz obuwie. Gromadzące się w środku bakterie w połączeniu z wilgocią, zaczynają wydzielać niemiłą dla nosa woń. Jeśli zaś zaczniemy biegać boso, nasze stopy będą pachnieć świeżą trawką, a nie zużytymi butami.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...
nie nalezy zwracac uwagi na innych tylko o siebie zadbac!!!
bieganie na boso zwłaszcza po piasku, czy trawie wspaniale wpływa na stopy. u dzieci zapobiega płaskostopiu, wzmacnia się podeszwa stopy i wysklepia się ona odpowiednio, zresztą zalecane przez lekarzy. wiem, bo moja córka ma zalecone.:-)