Autor: Agnieszka Piela
Od jakiegoś czasu po internecie krążą zdjęcia plakatów, widniejących w gablotach przykościelnych, zatytułowanych: „Katoliku, uważaj!”, pokazujących znaki i symbole, których osoby wierzące powinny unikać. Zamiast edukować, wywołują jednak pobłażliwe uśmiechy spoglądających na nie osób. Dlaczego? Autorzy plakatu umieścili na nim, oprócz symboli satanistycznych i nazistowskich, wizerunek… motyla i tęczy. W czym motyle zawiniły twórcom plakatu?
Czy wiesz, co nosisz?
Okazuje się, że motyl jest symbolem ruchu New Age. Oznacza on przeobrażenie, jakie dokonuje się w ludzkości. Gąsienica to stara epoka, z której narodziła się nowa, wolna od tradycji chrześcijańskich. Ruch nie używa jednego określonego rodzaju motyla jako swojego symbolu, dlatego każdy rodzaj motyla może być z nim powiązany. Co ciekawe, symbol ten był również używany przez… chrześcijan w pierwszych wiekach istnienia tej religii i oznaczał ludzką duszę. To porównanie miało swoje korzenie w kulturze i języku greckim, gdzie słowo „psyche” oznacza zarówno duszę, jak i, właśnie, motyla.
Również tęcza, przez twórców plakatu uważana za znak niechrześcijański, którego należy się wystrzegać, ma podwójne znaczenie. W dzisiejszych czasach jest ona kojarzona z homoseksualistami, którzy obrali ją za swój symbol. Kolorowa, pozytywnie odbierana przez wszystkich anomalia pogodowa miała być, w ich przekonaniu, sposobem na pokazanie osobom nietolerancyjnym, że nie mają oni złych zamiarów. Tymczasem agresja, z jaką spotykali się geje i lesbijki, przeniosła się również na ową siedmiobarwną wstęgę. Szkoda, że niewiele osób pamięta już, że w Starym Testamencie tęcza oznaczała przymierze z Bogiem, pokój i nadzieję.
Znak znakowi nierówny
Niektóre symbole są jednak odbierane w naszej kulturze jako jednoznacznie złe i nikt nie podważa tego, że odwrócony krzyż to znak szatana. Zespoły heavymetalowe chętnie umieszczają go na swoich okładkach, a przedstawiciele subkultur, czerpiących inspiracje z okultyzmu, noszą tego typu tatuaże i naszyjniki, manifestując w ten sposób swoje oderwanie od kultury i religii chrześcijańskiej. Wystarczy jednak rzut oka na… tron papieski, żeby zobaczyć, iż w jego oparciu również wyrzeźbiony jest znak odwróconego krzyża. Czyżby w Watykanie również znajdowali się fani zespołu „Behemot”, którzy w ten sposób pragną manifestować swoją obecność? Oczywiście, że nie – odwrócony krzyż pojawił się po raz pierwszy w Biblii, w Dziejach Apostolskich, i jest nazywany w środowisku chrześcijańskim krzyżem św. Piotra. Według Pisma Świętego ów apostoł został, tak jak Jezus, ukrzyżowany, jednak poprosił swoich oprawców o odwrócenie krzyża do góry nogami, gdyż nie uważał się za godnego umierania w ten sam sposób, co Chrystus. Dlatego też taki krzyż oznacza pokorę i szacunek dla męczeńskiej śmierci Jezusa.
Nie każda gwiazda pięcioramienna jest też symbolem satanistycznym. Taka gwiazda widnieje, na przykład, na fladze stanu Arizona, była ona również jednym z trzech, obok sierpa i młota, symboli komunizmu. Pięcioramienne są też gwiazdy używane przez amerykańskich szeryfów. Tak samo, jak omawiane wyżej znaki, ten również ma związek z chrześcijaństwem. Dla pierwszych wyznawców Chrystusa pentagram oznaczał pięć ran, które zostały mu zadane na krzyżu, ze względu na pięć wierzchołków gwiazdy.
Złoty środek
W zależności od kultury, znaki i symbole przybierają różne, czasem sprzeczne ze sobą, znaczenia. Dla hinduistów swastyka symbolizuje jednego z bogów i umieszczana jest na pierwszych kartach ksiąg. W Chinach jest ona jednym ze znaków alfabetu, oznaczającym „pomyślne zgromadzenie dziesięciu tysięcy cnót”. Na Zachodzie natomiast jednoznacznie jest ona asocjowana z nazizmem. To nie znak nosi w sobie zło, ale jego użycie, dlatego w różnych kontekstach i różnych kulturach odbierany jest on zupełnie inaczej.
Czy chrześcijanie powinni więc, zgodnie z tym, co głoszą plakaty w gablotach przykościelnych, wystrzegać się tak modnych ostatnio kolczyków w kształcie motyli? Niektórzy po prostu lubią te małe, delikatne stworzenia i podobają im się tego typu ozdoby. Takim ludziom jednak nie trzeba mówić, co powinni nosić, bo oni doskonale wiedzą, co dla nich symbolizuje motyl – piękną ozdobę, z którą ślicznej kobiecie jest naprawdę do twarzy.
Religia i wiara to sprawy indywidualne każdego człowieka, jeśli więc ktoś bardzo obawia się, że za sprawą wzoru na kolczykach przesiąknie ideologią ruchu New Age, zdecydowanie powinien zrezygnować zarówno z tej, jak i innych ozdób – przecież nawet koło i obręcz mają swoje okultystyczne znaczenie. Żaden znak nie jest tak naprawdę pozbawiony „drugiego dna”.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...