Autor: Anna Zwierzyk
W związku z tym, że nasze życie nie składa się z samych przyjemności, musimy nauczyć się delektować każdą rozkoszną chwilą i zapewnić sobie jak najwięcej błogich momentów w ciągu dnia. Oto kilka praktycznych rad, jak miło zorganizować sobie czas. Ten krótki poradnik adresowany jest przede wszystkim do tych, którzy czerpią radość z czytania książek, przy nich się relaksują i dzięki nim przenoszą w magiczny świat literackiej fikcji.
Odpowiednie miejsce
Wanna jest wymarzonym miejscem na ciekawą lekturę. Zakładając, że lubimy długie kąpiele i przede wszystkim jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami wanny w naszym domu, możemy zabrać się do dzieła. Radykalnym rozwiązaniem byłby gruntowny remont przygotowujący miejsce dla zapalonego czytelnika, który wanny nie posiada. Światło nad głową i wygodne zagłówki pod ręce i głowę w wannie wystarczą, by łazienka stała się miły zakątkiem domu. Jeśli jednak nie mamy odpowiedniego oświetlenia, na czas lektury warto zamontować choćby przenośną lampkę. Mamy jedną parę oczu, więc trzeba o nie dbać.
Nie musimy wcale mieć wyszukanej wanny z hydromasażem, aby przyjemnie spędzać w niej czas. Wystarczy odpowiedniej długości, prostokątna, by móc swobodnie się wyciągnąć. Do tego piana. Dużo piany. Ewentualnie pachnący olejek kąpielowy. W kobiecej łazience z pewnością nie będzie z tym problemu. Na brzegu wanny możemy poustawiać także nieduże świece dla wywołania wyjątkowego nastroju. Uważajmy jednak na książkę! Nie chcemy przecież puścić z dymem naszej ulubionej lektury, nowego książkowego nabytku lub – o zgrozo! – książki świeżo wypożyczonej z biblioteki.
Nie tylko książka
Oczywiście, książka nie jest jedynym przedmiotem, który możemy zabrać do wanny. Mogą to być wszelkiej maści gazety, komiksy, krzyżówki, zeszyty, notatki. Te ostatnie najlepiej drukowane, żeby nie rozmazać wrażliwego na wodę tuszu. W tym miejscu wypada też wspomnieć o półeczce w zasięgu ręki. Tym sposobem nie musielibyśmy za każdym razem przynosić odpowiednich pism, tylko odkładalibyśmy sobie niedokończone pozycje na następny raz. Dodatkowo, taka półka umożliwiłaby odłożenie czytanej rzeczy na czas mycia się czy zanurzania w odmętach ciepłej wody. Warto wcześniej pomyśleć też o ręczniku, który będzie nam służył pomocą w razie całkowitego zamoczenia rąk. W ostateczności możemy też wykorzystać suche włosy do wytarcia palców w celu uratowania czytanej książki przed zamoczeniem.
Kiedy wyjść?
Najlepszym momentem, wskazującym na wyjście z wanny, jest oczywiście stygnięcie wody. Dla zapewnienia skórze komfortu, by jej przesadnie nie namoczyć i tym samym nie przesuszyć, wystarczy nam pół godzinki wannowego czytania. Książkowi maniacy przedłużają ten moment, dolewając sobie co jakiś czas ciepłej wody lub puszczając cieniutką strużkę, która nie tylko przyjemnie szemrze, ale też zapewnia stały dopływ ciepła. Najważniejsze jednak, aby wybierać cienkie pozycje z naszej biblioteczki, np. tomiki wierszy, nowele, opowiadania. To uchroni nas od całkowitego wyziębienia.
Uuu – utopiło się!
Czasem zdarza się, że mimo największych chęci, by niczego nie zniszczyć, coś nam wpadnie do wody. Na własnej skórze przekonałam się, jak to jest. Udało mi się już utopić niejedną książkę, w tym Mickiewicza. Możemy wówczas ratować się wszelkimi znanymi sposobami suszenia feralnej rzeczy. W letnim słoneczku papier wysycha szybko. Zimą można próbować położyć książkę przy kominku lub na kaloryferze. Suszarka też jest dobrym wynalazkiem na mokre stronice. Jednak najlepszym sposobem doprowadzania papieru do stanu sprzed wypadku jest żelazko. Ustawiamy na najchłodniejszą opcję i prasujemy książkę kartka po kartce. Wówczas zmoczone wodą strony nie będą tradycyjnie pofałdowane ani spuchnięte. Pamiętajmy jednak, że utopiona w wannie książka, której nie udało nam się przywrócić do pierwotnego stanu, też ma swój urok i może przypominać nam chwile błogiego lenistwa, gdy nie mamy nawet odrobiny czasu dla siebie.
Czytanie w wannie relaksuje. Obcowanie z ulubioną książką wprawia zaś w dobry nastrój – bezcenny po ciężkim dniu. Kąpiel z książką może stać się nawet przyzwyczajeniem, bez którego trudno będzie się obejść. W końcu wanna to idealne miejsce do czytania czegokolwiek. Możemy postarać się, żeby było nam wygodnie, ciepło i przytulnie. Cisza, spokój i historia naszego ulubionego bohatera w rękach – czego chcieć więcej?
A wy, jakie macie sposoby na zorganizowanie sobie miłego wieczoru z książką?
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...