Autor: Klaudia Zalewska
W większości kultur krew menstruacyjna uważana jest za coś skażonego i nieczystego. Co prawda, poglądy się zmieniają, jednak dla wielu osób widok krwi jest po prostu nieestetyczny i bynajmniej nie wzbudza pożądania. Kobiety najczęściej obawiają się reakcji partnera na krew oraz tego, że niezbyt przyjemny widok trwale zdystansuje mężczyznę w okazywaniu uczuć na co dzień. Większość panów uważa jednak krew menstruacyjną za rzecz naturalną i obojętną.
Zagrożenia
Zacznijmy od głosów negatywnych. Podczas miesiączki organizm kobiety wydziela złuszczone tkanki macicy, której szyjka jest wówczas podrażniona, a pochwa wrażliwa na otarcia. Trzeba ponadto pamiętać, że krew menstruacyjna stanowi idealne podłoże do rozwoju wszelkiego rodzaju wirusów i bakterii. Dlatego ginekolodzy ostrzegają, że w czasie stosunku podczas miesiączki łatwiej można zarazić się chorobami przenoszonymi drogą płciową. Zwłaszcza że niektóre kobiety dopuszczają się niebezpiecznych (i poniekąd dziwnych) praktyk – nie zabezpieczają się lub nawet współżyją z zaaplikowanym w pochwie tamponem.
Pamiętajmy, że podczas miesiączki maleje ogólna odporność organizmu na infekcje. Warto więc szczególnie zadbać o higienę, jeśli decydujemy się na seks w tym czasie. Możemy zaproponować partnerowi na przykład wspólny prysznic lub kąpiel. Nawet jeśli na co dzień stosujemy inne metody antykoncepcji – użycie prezerwatywy będzie stanowiło dodatkową barierę ochronną.
Ciąża – tak czy nie?
Nie należy mieć pewności, że kochając się podczas miesiączki, nie zajdziemy w ciążę. Zależy to od długości cyklu miesięcznego. Bardziej bezpieczne mogą czuć się kobiety, które mają okres regularnie i których cykl trwa około 28 dni. Jednak przy krótkich cyklach i nieregularnych miesiączkach, kiedy trudno określić dni płodne, do owulacji może dojść tuż po miesiączce. Oznacza to, że jeśli w drogach rodnych pozostaną plemniki zdolne do zapłodnienia, pojawi się prawdopodobieństwo połączenia ich z komórką jajową.
Dlaczego mówimy „tak”?
Mimo powyższych obiekcji, lekarze wymieniają również zalety seksu w trakcie miesiączki.
Nie od dziś przecież wiadomo, że satysfakcjonujący seks i udany orgazm mają działanie relaksujące i poprawiają nam samopoczucie. Podczas seksu pojawia się silne przekrwienie miednicy małej, co skutkuje zmniejszeniem bólu w dole brzucha i okolicy lędźwiowo-krzyżowej, który tak często towarzyszy miesiączce. Mówiąc językiem ludzi bez doktoratów i nie wdając się w medyczne dywagacje, wystarczy stwierdzić, że stosunek w czasie okresu to naturalny lek przeciwbólowy i znieczulający. Jeśli jednak jesteśmy obolałe i nie mamy ochotę na seks, to taka forma terapii nie ma sensu.
Nie ma nic złego w tym, że podczas miesiączki mamy ochotę na miłosne igraszki – to zupełnie naturalne. Decyzję o podjęciu takiego współżycia należy jednak przemyśleć. Niekiedy odrobina wstrzemięźliwości może podsyć atmosferę w związku.
Temat seksu w czasie miesiączki wzbudza coraz większe zainteresowanie. Widać to chociażby po wpisach na niezliczonej ilości internetowych forów. Opinie są różne – dla jednych to całkiem naturalna i przyjemna sprawa, dla innych oburzająca i obrzydliwa kwestia. Prawda, jak zwykle, leży po środku. Największe opory przeciw takiej formie zbliżenia tkwią w naszej psychice, poruszając nasze poczucie estetyki. W życiu jednak podobno wszystkiego powinno się spróbować. Pamiętajmy więc, że mimo pewnych medycznych przeciwwskazań, wzmożona higiena i zabezpieczenie pozwolą nam zdrowo czerpać radość i przyjemność z seksu nawet w czasie menstruacji.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...