Jeśli nie mamy do stałej pomocy ani dziadków, ani rodzeństwa, ani innych krewnych, trzeba pomyśleć o prywatnym przedszkolu albo niani. Co jest lepsze dla dziecka, musimy zdecydować sami, bo wszystkich „za” i „przeciw” dotyczących obu rozwiązań jest sporo. Kiedy zdecydowaliśmy już, że nasze dziecko ma mieć indywidualną opiekę, trzeba poszukać odpowiedniej osoby.
Pani niania czy pan niania?
Nie ma żadnych obiektywnych przeciwwskazań, żeby maluchem zajął się mężczyzna. Tak jak ojcowie świetnie radzą sobie z dziećmi oddanym im pod opiekę, tak i panowie nianie nie mają z tym problemu. Wszystko zależy od otwartości rodziców. Gdyby jednak specjalnie szukać dla naszej pociechy opiekuna płci męskiej, nie będzie to łatwe. Rynek zdecydowanie zdominowały kobiety.
Gdy zamieszczamy ogłoszenie w gazecie czy portalu, pamiętajmy – określanie płci ewentualnych kandydatów (np. „zatrudnię doświadczoną nianię”) jest łamaniem prawa. W tym wypadku wyjątkowo dyskryminuje się panów.
Niania z polecenia albo z ogłoszenia
Skoro powierzamy komuś nasz największy skarb, musimy mieć pewność, że opiekun będzie wart zaufania. I nie chodzi tylko o to, czy nie zrobi dziecku krzywdy, ale także o to, czy nie nadużyje naszej gościnności. Zapraszanie znajomych do domu pracodawców, wydzwanianie z ich telefonu stacjonarnego, korzystanie bez pozwolenia z komputera, a nawet przymierzanie ubrań z szafy i używanie kosmetyków z łazienki – uwierzcie, to się naprawdę zdarza. To, że kto ma klucze do naszego domu, nie oznacza, że jest jego mieszkańcem. Oczywiście trudno na wstępie powiedzieć kandydatowi na nianię, że nie życzymy sobie zaglądania do szafek. Wydaje się to nam oczywiste. Pytanie, czy dla każdego.
Niania z polecenia wydaje się dobrym rozwiązaniem – ktoś ją przetestował i był zadowolony. Wzrastają więc szanse, że i my będziemy. Ponieważ jednak ludzie są różni, nasze upodobania mogą być zupełnie inne niż znajomych. Jednym nie przeszkadza, że niania ma psa i przynosi na ubraniach tony sierści, inni uznają to za niedopuszczalne, bo np. dziecko jest alergikiem.
Pięć dobrych rad – jak znaleźć nianię doskonałą
1. Zapraszajmy nianie i „nianiów” do domu. Zanotujmy, czy są punktualni, czy po wejściu od razu idą umyć ręce, czy są schludnie ubrani, czy nie pachną brzydko. Osoby palące dyskwalifikujmy na starcie (nawet jeśli „palą tylko w domu”).
2. Nie bójmy się pytać. Pamiętajmy, że rozmowa kwalifikacyjna ma także swoje prawa i nie wolno na niej drążyć tematów osobistych. Dobrze jednak pozwolić kandydatowi na opiekuna opowiedzieć o sobie tyle, ile uważa za stosowne. Są też pytania, które zadać musimy – trzeba mieć przygotowaną zawczasu listę. Czy niania umie przewijać dziecko, czy nie ma przeciwwskazań do podnoszenia cięższych rzeczy, czy wie, jak pomóc krztuszącemu się maluchowi?
3. Musimy wiedzieć, jakie metody wychowawcze chce zastosować opiekun. Czy dopuszcza przemoc, klapsy, szarpanie? Niestety, takie rzeczy często wychodzą już w trakcie opieki nad dzieckiem. Nawet jeden jedyny incydent z wykorzystaniem siły powinien oznaczać koniec współpracy, ponieważ świadczy o braku zrównoważenia opiekuna.
4. Pozwólmy, żeby dziecko też przetestowało nianię. Najpierw pod naszym okiem, potem na przykład samodzielnie przez dwie godziny. Nie każdy maluch umie opowiedzieć, co się wydarzyło, ale uważni rodzice na pewno rozpoznają u niego oznaki zadowolenia, znudzenia czy nawet poczucia krzywdy.
5. Niania musi być mobilna. Jeżeli w czasie nieobecności rodziców wypada planowany spacer, niania powinna wyjść z dzieckiem, chyba że rodzice postanowią inaczej. Jeśli dziecko jest zapisane na zajęcia dla maluszków, niania powinna się tam pojawiać. Zdarza się, że leniwi opiekunowie markują wychodzenie z domu albo podczas spaceru załatwiają swoje sprawy: zakupy, spotkania, wizytę na poczcie. Jeśli mamy wątpliwości co do uczciwości niani, poprośmy sąsiadów, żeby zwrócili uwagę na to, czy dziecko bywa na spacerze. Może zaprzyjaźniona pani w warzywniaku widziała akurat, że maluch wracał z opiekunem z placu zabaw?
Pamiętajmy, że nianie to często wspaniałe osoby, które wybierają takie a nie inne zajęcie, bo kochają dzieci. Więź, jaka rodzi się między nimi a maluchem, jest bardzo silna, tym silniejsza, im lepszą osobą jest niania. Zanim zdecydujemy się na zmianę opiekuna, spróbujmy wyjaśnić ewentualne nieporozumienia i dać szansę na naprawienie błędów (chyba że doszło do naruszenia zasad w takim stopniu, że dalsza współpraca nie jest możliwa). Dobra niania to skarb, więc przy odrobinie cierpliwości i szczęścia będziemy mieli w domu dwa skarby.
Dzięki nowej ustawie, zwanej żłobkową, można teraz o wiele łatwiej zatrudnić nianię legalnie. Jest to krok do przodu także w stronę większej kontroli nad zatrudnianą osobą. Podstawa prawna: Ustawa z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3, Dz. U. z dnia 3 marca 2011 r.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...