Autor: Wojciech Dziewit
Uczą się tak całe grupy zawodowe, jak i osoby indywidualne. Według niektórych danych, liczba osób biorących udział w szkoleniach i kursach organizowanych przez wyspecjalizowane instytucje, podwoiła się w ciągu ostatnich kilku lat i ciągle rośnie. Szkolenia to norma w Polskich firmach, punkt honoru każdego pracownika indywidualnego. Liczba szkoleń będzie rosła, ponieważ rośnie pula środków na ten cel, a także świadomość przedsiębiorców. Jeszcze kilka lat temu wielu z ich przyznawało, że niewiele wie o możliwości dofinansowania kursów doskonalenia zawodowego. Pracownicy indywidualni także nie zdawali sobie sprawy, że w szkoleniach mogą brać udział, że jest to z korzyścią dla nich samych, jak i dla zatrudniających ich firm, że wreszcie poniosą oni jedynie cześć kosztów.
Kursy i szkolenia finansują firmy, rząd, Unia Europejska. Istnieją specjalne programy doskonalenia zawodowego, dzięki którym koszty rozkładają się i nie stanowią większego problemu. Dzięki szkoleniom jedni doskonalą swoje umiejętności, inni znajdują zatrudnienie, ucząc i przekazując wiedzę.
Mikro szkolenia w skali makro
Najbardziej popularne szkolenia dotyczą zagadnień administracyjnych, a także zawodowych, związanych z bezpośrednio wykonywaną w przedsiębiorstwie pracą. Duża część szkoleń to te obowiązkowe, z zakresu BHP czy pierwszej pomocy. Osoby biorące udział w szkoleniach, a także te, odpowiedzialne za sprawy szkoleń, widzą przede wszystkim potrzebę doszkalania w zakresie związanym z podstawową działalnością firmy. To jednak nie do końca prawda. Wiele firm widzi potrzebę szkolenia swoich pracowników, jeśli chodzi o ich osobiste umiejętności, przydatne w prowadzeniu biznesu. Pracownicy biorą udział w kursach, na których poznają tajniki marketingu, technik sprzedażowych, public relations czy promocji. Najwięcej szkoleń organizują duże firmy, niemało te średnie, natomiast zdecydowanie najmniej małe „mikro” firmy. Na rynku szkoleń dostępne są te zewnętrzne, jak i wewnętrzne. Jednak najpopularniejsze są te otwarte, stanowiące ponad połowę wszystkich szkoleń zewnętrznych. Dość dziwnym zjawiskiem jest ciągle mała popularność, jaką cieszy się e-learning, z którego korzysta naprawdę niewielki ułamek przedsiębiorstw.
Dwadzieścia milionów języków
Ponad połowa Polaków zainteresowana jest podnoszeniem swoich kwalifikacji. Coraz więcej z nas widzi potrzebę rozwijania umiejętności. W czasach, kiedy zatrudnienie nie jest pewne, a liczna osób pozostających bez pracy jest ciągle spora, ludzie chcą zdobywać kwalifikacje potrzebne do zdobycia zatrudnienia. Możliwość nieskrępowanego podróżowania po świecie, jak i pewien zdrowy snobizm na wiedzę, każe nam uczyć się intensywnie języków obcych. Większość z nas pragnie także rozwijać swoje umiejętności informatyczne.
Naturalne jest, że największą cześć osób biorących udział w szkoleniach – tak grupowych, jak indywidualnych – stanowią ludzie młodzi. Jednak bardzo ciekawy jest fakt, że i osoby starsze, nawet w wieku przedemerytalnym, wykazują wyraźny wzrost zainteresowania poszerzaniem wiedzy.
Błąd dziś to bezbłędność jutro
Wiadomo, w tym, co robimy na swoim stanowisku pracy, jesteśmy najlepsi. Nie ma dyskusji. Wiemy o swoich zadaniach wszystko. Więcej niż niejeden szef. Żaden supervisor czy kierownik nie ma nawet pojęcia o tym, jak sprawy się mają. Sami przecież wykonujemy pracę, którą wykonujemy, więc kto ma wiedzieć lepiej, z jakimi problemami się spotkamy i jakie rozwiązania są najskuteczniejsze. Jak pracę uczynić lżejszą i bardziej wydajną, to także wiedza bliższa nam nić komukolwiek innemu. Ten handicap nie powinien nas jednak pozostawiać w błogim przeświadczeniu, że nie mogłoby być lepiej. Otóż mogłoby. Nawet, gdy realnie nie ma za wiele do nauki dla nas samych, wiemy wszystko o tym, co i jak, to jest niebezpieczeństwo, że zawistni współpracownicy zdobędą także nieprzeciętną wiedzę w temacie i staną się dla nas zagrożeniem. Albo perfidnie zaczną wodę mącić, dołki kopać, nasze kompetencje kwestionować. Należy na tę ewentualność być przygotowanym. Nie ma, jak szkolenie. Nie ma, jak kurs. Ciągłe doskonalenie jest sposobem na zabezpieczenie tyłów. Zarzut, że czegoś nie wiemy, wystarczająco dobrze zawsze można odparować stwierdzeniem, że przecież jesteśmy właśnie na szkoleniu, które braki zniweluje. Błędy popełniane dziś, nie są problemem na przyszłość, bo kurs doskonalenia zawodowego wyposaży nas w wiedzę i kwalifikacje niezbędne, by wpadek w przyszyci unikać.
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...