19.09.2011 00:00 Kategoria: Praca

Zawód tłumacza – gdy język to nasza pasja

Autor: Kamila Maliszewska

W dobie dzisiejszej globalizacji tłumacz jest zawodem bardziej popularnym i niezbędnym niż kiedykolwiek wcześniej. Nie ograniczamy się już do kontaktu jedynie z najbliższymi sąsiadami, nie możemy wszyscy posługiwać się jednym językiem albo każdy wszystkimi językami świata. Tłumaczy potrzebują rządzący i biznesmeni, ale też skromni ludzie wyjeżdżający do pracy za granicę.


MobilneKobiety.pl - Zawód tłumacza – gdy język to nasza pasja, fot. sxc.hu

Zawód tłumacza – gdy język to nasza pasja, fot. sxc.hu

Zawód tłumacza zrodził się razem z narodzinami komunikacji międzyludzkiej. Odkąd zaczęto rozmawiać z obywatelami drugiego miasta, państwa, narodu, potrzebny był ktoś, kto znał obydwa języki. Zmieniło się wiele, ale nie podstawowe zadanie tłumacza. Tłumacz to człowiek, który przekłada świat. Wprowadza nas w krąg innej kultury, języka, literatury, zwyczajów. Pozwala nam porozumieć się z innymi ludźmi. Sam czuje się najczęściej członkiem obu tych kultur.

 

Specjalizacja tłumacza

Nie istnieje tłumacz danego języka zajmujący się absolutnie wszystkim. Najbardziej ogólny jest podział na tłumaczenia ustne i pisemne. Nawet jeśli tłumaczowi zdarza się zajmować obiema dziedzinami, najczęściej specjalizuje się w jednej z nich, drugą traktując dodatkowo. Za tym rozróżnieniem idą następne. Tłumaczenie ustne to najczęściej tłumaczenie konsekutywne lub symultaniczne. Tłumacze pisemni dzielą się na tłumaczy tekstów literackich i specjalistycznych, specjalistyczni na tłumaczy tekstów prawniczych, ekonomicznych, związanych z tematyką motoryzacyjna, rolniczą itd. Najczęściej tłumacz wybiera dwie, trzy dziedziny, na których opiera swoją karierę. Zgodne jest to zresztą z ogólnoświatową tendencją do specjalizacji, związaną miedzy innymi z rozwojem wiedzy. Nie można być specjalistą we wszystkim.

 

Złe strony

Istnieją niewątpliwie złe strony bycia tłumaczem. Trzeba być specjalistą w swojej dziedzinie, tzn. w zakresie języków, z których i do których się przekłada oraz w zakresie tematyki tekstów, którą się zajmuje. Zdobyte wykształcenie musi więc być niejako dwukierunkowe: językoznawcze i specjalistyczne. Nie oznacza to, że tłumacz musi skończyć studia wyższe w zakresie obu dziedzin – musi jednak posiadać wiedzę na tym właśnie poziomie. Z tym wiąże się kolejna potencjalna wada tego zawodu – potrzeba ciągłego dokształcania się. Nie może być tak, że tłumacz zdobywa jedynie stałe i niezmienne podstawy wiedzy, potrzebne mu przy tłumaczeniu. Zarówno język, jak i dziedzina, w której tłumacz się specjalizuje, bez przerwy się rozwijają i tłumacz musi być na bieżąco. Tym bardziej, że przekład informacji o nowych osiągnięciach nauki jest przecież najczęstszym sposobem ich popularyzacji.

Profesjonaliści przyznają, że wyjątkowy tłumacz musi mieć również to magiczne „coś”. Oczywiście, także bez tego „czegoś” można być dobrym tłumaczem, zwłaszcza tekstów wysoce technicznych. Jednak, by być bardzo dobrym tłumaczem (tłumacz doskonały nie istnieje, prawie zawsze można znaleźć inny sposób powiedzenia czegoś, a więc i przetłumaczenia inaczej), nie wystarczą ukończone studia, kursy czy nawet znajomość obu języków na poziomie rodzimego użytkownika. Umiejętność tłumaczenia, to umiejętność odtworzenia w kompletnie innym języku treści z pierwszego języka – nie słowa po słowie, jak się zazwyczaj uważa, ale przesłania i sedna tekstu. Tego bardzo trudno się nauczyć.

Żaden zawód nie opiera się jednak wyłącznie na umiejętnościach. To również predyspozycje psychofizyczne. Przy tłumaczeniach, jako niezbędne, wymienia się najczęściej dokładność i skromność. Skromność wobec tłumaczonego tekstu, by skoncentrować się na nim i nie próbować zmieniać jego wymowy według naszego uznania. Jednocześnie tłumacz musi być pewny siebie, tego że w ostatecznym wyniku wybiera wersję najlepszą. Olbrzymia koncentracja potrzebna jest zwłaszcza tłumaczom ustnym, którzy nawet przebywając z najwyższymi przedstawicielami rządów, muszą czuć się swobodnie i bez problemu koncentrować się przede wszystkim na opracowywanym tekście.

Wymieniając przykładowe wady tego zawodu warto na koniec wspomnieć, że łączy się z nim również olbrzymia odpowiedzialność. Oczywiście, w pewnych dziedzinach jest ona mniejsza, np. w tłumaczeniu literackim. Wyobraźmy sobie jednak błąd w tłumaczeniu prawa o karze śmierci. Albo podczas negocjacji dotyczących broni jądrowych. Drobny błąd w tłumaczeniu aktów prawnych może przecież znacząco wpływać na ich interpretację, a więc i zastosowanie.

<< Pierwsza < Poprzednia Strona 1 Strona 2 Następna > Ostatnia >>
Trwa wysyłanie Twojej oceny...
Jeszcze nie ocenione. Bądź pierwszym który oceni ten wpis!
Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

Komentarze

Brak komentarzy

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

* - pole wymagane

*
*

Samochody kontra ludzie

Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...

Inne artykuły z tej kategorii

Galeria portalu

Biznes kopany, fot. sxc.hu

Biznes kopany

Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...

O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl