Autor: Ilona Bachanek
Jedna z ważniejszych decyzji w naszym życiu to właśnie kupno mieszkania. Ważna nie tylko dlatego, że jest kolejnym, zwykle nieuniknionym krokiem dorosłego człowieka, ale także dlatego, że w grę wchodzą oszczędności całego życia albo kredyt, który nie opuści cię przez wiele lat.
Niestety, przed podjęciem tak ważnego wyboru musimy uważać, żeby nie wdepnąć w bagno, z którego trudno będzie nam wyjść. Nawet korzystanie z pomocy pośrednika nie daje stuprocentowej gwarancji uniknięcia kłopotów. Czego bać się najbardziej?
Księga mądrości
Pierwszą rzeczą, na którą bezwzględnie musisz zwrócić uwagę, to stan prawny, który sprawdzisz w księdze wieczystej lokalu. Dzięki temu dowiesz się, czy na mieszkaniu nie ciążą prawa osób trzecich – prawo dożywotnie, użytkowanie albo hipoteka. Z księgi wieczystej dowiesz się również, czy właściciel mieszkania naprawdę nim jest. Pamiętaj, stan prawny nieruchomości jest jasny i klarowny tylko wówczas, gdy w księdze nie ma mowy o żadnych ostrzeżeniach czy też o wpisach osób trzecich. Jeśli już na tym etapie masz jakiekolwiek wątpliwości, zaczekaj z kupnem mieszkania aż do wyjaśnienia sprawy. Lepiej dmuchać na zimne.
Jeśli mieszkanie nie ma założonej księgi wieczystej (wciąż tak bywa z lokalami np. spółdzielczymi), dowiedz się o nim jak najwięcej we wspólnocie mieszkaniowej lub spółdzielni, która zajmuje się budynkiem. Kiedy będziesz brać kredyt, jednym z warunków będzie założenie księgi wieczystej dla lokalu – wymaga tego bank kredytujący zakup.
Co moje, to nie twoje
Nie zapominaj, że dla sprzedawcy mieszkania nie musi być tak samo oczywiste jak dla ciebie, że ta stara, nienadająca się do niczego pralka powinna pozostać w mieszkaniu. Dlatego tak ważne jest aby już na wstępie ustalić, które elementy wyposażenia pozostaną w mieszkaniu. Pomoże to uniknąć późniejszych nie porozumień. Szczególnie dotyczy to szaf wnękowych, zestawów kuchennych czy też wyposażenia łazienki. Zdarza się, że poprzedni właściciele, szczególnie przywiązani do swojej własności, wykręcają żarówki z lamp i zabierają obudowy gniazdek elektrycznych. Nikt tak dobrze nie zadba o twoje sprawy, jak ty sama, dlatego powinnaś porównać podany przez właściciela metraż mieszkania z tym, który jest zapisany w księdze wieczystej lub dokumentach spółdzielni czy wspólnoty mieszkaniowej. I nawet jeśli po takim porównaniu wszystko wydaje się w jak najlepszym porządku, powinnaś osobiście dokonać pomiaru mieszkania. Często zdarza się, że metraż faktyczny zasadniczo różni się od tego opisanego w dokumentach. Po co płacić za metry, których nie ma?
Nie tak szybko…
Myślisz, że w końcu znalazłaś swoje cztery kąty? Nie chcemy cię martwić, ale nie ma co cieszyć się przedwcześnie. Przecież może się zdarzyć, że nie tylko ty polujesz na to mieszkanie. Konkurencja jest śpi. Najlepszym sposobem na zarezerwowanie mieszkania jest sporządzenie umowy przedwstępnej, która zobowiązuje obie strony do zawarcia w przyszłości umowy przyrzeczonej. Jeśli jesteś pewna swojego wyboru, najlepszym rozwiązaniem jest zawarcie umowy w formie aktu notarialnego – w razie gdyby właściciel zmienił zdanie co do sprzedaży, możesz żądać sfinalizowania transakcji, nawet w drodze sądowej. W przypadku gdy jednak umowa została zawarta w zwykłej formie pisemnej, możesz jedynie dochodzić zapłaty odszkodowania, ale o mieszkaniu musisz już raczej zapomnieć.
Na koniec najmniej istota z tych najistotniejszych spraw – czyli uwaga na sąsiadów. To pułapka, przed którą trudno się zabezpieczyć. Mało prawdopodobne, że użyjemy wykrywacza kłamstw w rozmowie z właścicielem, który z taką życzliwością mówi o lokatorach budynku. Oby tylko żadna z was nie wpadła z deszczu pod rynnę tak jak Alex i Nancy z komedii „Starsza pani musi zniknąć” – w uroczym domku z mieszkająca wyżej starszą sąsiadką, którą jak najszybciej należy usunąć…
Droga Redakcjo, postanowiłam napisać do Was o tym, co mnie frustruje. Mieszkam w dużym mieście i...
Bóle brzucha i mdłości zwykle kojarzymy z zatruciami pokarmowymi. Jednak tych symptomów lepiej nie...
Nie są menadżerami największych korporacji, a zarabiają miliony. Mają cele do zrealizowania, ale za...