28.06.2010 17:24 Kategoria: Listy do redakcji

Jak traktowane są zwierzęta na wsi?

Podejście do zwierząt domowych na wsi polskiej stawia pod znakiem zapytania poziom cywilizacyjny czy człowieczeństwa.


    Mieszkam na wsi od ośmiu lat. Więc nie mogę powiedzieć, że jestem rdzennym mieszkańcem  terenów wiejskich. Może dlatego, razi mnie tak bardzo stosunek do zwierząt, z jakim mam tam do czynienia na co dzień, a z którym nie mogę się pogodzić.

    Czy to wynika z mentalności, czy to wychowanie i podejście do zwierząt jakie zostało wyniesione z dom rodzinnego?
    Zwierzęta na wsi niezależnie czy są to zwierzęta typowo gospodarskie czy mające za zadanie pilnowanie i ochronę traktowane są jednakowo. Jeśli krowa przestaje dawać mleko sprzedawana jest do rzeźni i z tym jakoś jestem w stanie się pogodzić, bo w końcu od czasu do czasu jem wołowinę.

    Jednak najbardziej bulwersuje mnie sytuacja psów i kotów. Na wsi psy najczęściej, bo aż w ¾ przypadków nie są zaszczepione na wściekliznę. Szczepienie, które jest szczepieniem obowiązkowym dla każdego psa co roku! Nie wspominając o 'dodatkowych' - odrobaczaniu czy sterylizacji. Większość gospodarzy i właścicieli nie widzi takiej potrzeby, tłumacząc, że jest to strata pieniędzy, nie mają czasu etc. Dotychczas nasłuchałam się wielu dziwnych i pokrętnych wyjaśnień o bezsensowności takiego szczepienia, a nie wspomnę o potrzebie sterylizacji czy kastracji. Jak komuś o czymś takim mówiłam bądź proponowałam patrzył na mnie jak na osobę nie z tego świata. Może faktycznie różnimy się trochę.

    Druga sprawa dotyczy legowiska. Psy najczęściej nie mają bud, w każdym razie w takim znaczeniu jakim ja pojmuję. Rzadko zdarza się, aby gospodarz postawił budę swojemu wiernemu czworonogowi. Zdarzają się nie liczne wyjątki w tym względzie. I tak jeśli pies nie ma dostępu do otwartej stodoły czy obory, skazany jest na spanie pod chmurką. Lub gdziekolwiek tam gdzie znajdzie schronienie przed niesprzyjającymi warunkami pogodowymi. Pół biedy jeśli jest ciepło i nie pada deszcz.

    A już wyjątkowo jestem wyczulona na traktowanie kotów. Może dlatego, że sama mam dwie kocie. Obie są kotkami adopcyjnymi. Obie również są zaszczepione i wysterylizowane. Co dla mnie jest najzwyklejszą sprawa pod słońcem i zupełnie zrozumiała.

    Koty na wsi postrzegane są jako pożyteczne, jeśli zabiją szczury i myszy oraz inne szkodniki. Dla większości sąsiadów informacja, że moje kocice mogą sobie wchodzić do domu i wychodzić na życzenie jest całkowicie niezrozumiała. Miejsce sierściucha jest na podwórku, to słowa co niektórych osób. Nie będę cytować innych epitetów jakie pod adresem kotów usłyszałam. Sterylizacja kotów, mająca za cel bezsensowne ich rozmnażanie jest postrzegana jako wzięty z sufitu zabieg. Niestety to co napiszę jest przykrą prawdą. Fakt jest taki, że większość kociąt zdycha przy urodzeniu lub są odrzucane.  Kocięta, którym nie udało się trafić w czyjeś ‘dobre’ ręce często są uśmiercane i to nie przez zastrzyk, a najczęściej topione.

    Chciałabym to zmienić, ale nie wiem jak.
    Czy ta mentalność musi wymrzeć wraz z ludźmi?Niestety młodzi ludzie na wsi nie mają bardziej cywilizowanego podejścia, uczą się od swoich rodziców.
    Oczywiście nie przeszkadza to wielkim wierzącym, którzy właśnie kopnęli psa w tył bądź pozbyli się kociąt, iść do kościoła w niedzielę.
    Niestety wiem, że dewocja, podwójna moralność to jest domena wsi polskiej.

    Monika - ufo na wsi

    Trwa wysyłanie Twojej oceny...
    Ocena: 5.0 z 5. 4 ocen.
    Kliknij pasek ocen aby ocenić wpis.

    Komentarze

    Magda, 13-07-10 16:16:
    Witam
    Mentalność na wsi nigdy się nie zmieni. To jest walka z wiatrakami.Ja też bardzo przeżywam każde bez sensu stracone wierzę. Nieważne czy to wieś czy miasto. Zawsze będą ludzie i parapety. Tylko od nas zależy ile uratujemy zwierząt nie patrząc na tych pokręconych ludzi. Serdecznie pozdrawiam.

    Dodaj komentarz

    Zaloguj się, aby zbierać punkty za komentarze.

    Dodaj komentarz

    * - pole wymagane

    *
    *

    Galeria portalu

    Najnowsze wpisy na forum

    O nas | Reklama | Napisz do nas | Regulamin

    Copyright © 2010 MobilneKobiety.pl